Reklama

Duża kasa w kanał

Załamania, nieszczelności, podtopienia, przeciążenia - tak wygląda znaczna część siedleckiej kanalizacji. Pod ulicami Siedlec są dziesiątki kilometrów: kanałów, rur, połączeń i przepustów.

Sporo z nich jest w fatalnym stanie. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Siedlcach przyznaje, że z miejską kanalizacją nie jest dobrze. Ale ma też gotowy plan jej naprawy. Najwyższy czas, by wszedł on w życie. 
Wakacyjne zamknięcie węgrowskiego kąpieliska z powodu zanieczyszczenia Liwca oraz upublicznienie przez władze Węgrowa badań czystości rzeki sprawiły, że w okolicy zaczęto szukać trucicieli. Okazało się, że rekordowe przekroczenia norm czystości wód odnotowano w 2006 roku w podsiedleckim Chodowie. W pobliżu miejsca, gdzie do rzeki dochodzi rów z siedleckiej oczyszczalni. Podejrzenia w naturalny sposób skierowały się na miasto. Prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Siedlcach, Adam Jończyk na spotkaniu władz obu powiatów nie ukrywał, że jego firma nie ma obowiązku badania pod względem bakteriologicznym wody opuszczającej oczyszczalnię. Sprawdza jedynie jej zawartość chemiczną. Pod tym względem woda odprowadzana przez oczyszczalnię mieści się w normach. Po spotkaniu z władzami Węgrowa, PWiK zobowiązał się do badania wody również pod kątem bakteriologicznym. Tu także działalność siedleckiej oczyszczalni nie budziła w ostatnich miesiącach zastrzeżeń. Nie jest dobrze Nie znaczy to jednak, że z kanalizacją w Siedlcach wszystko jest w porządku. Bo nie jest.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości