Piszę z nadzieją, że może ktoś wreszcie zainteresuje się tą sprawą. Chodzi o oddaną niedawno do użytku drogę łączącą Łysów (pow. siedlecki) z Myszkowicami. Modernizację sfinansowano ze środków Unii i budżetu województwa mazowieckiego. Jednym słowem chodzi o to, że sfinansowano bubel. Nie chodzi tylko o to, że 2-3 kilometrowy fragment drogi jest "modernizowany" na raty, po kawałku, ale o to, że dzieje się to nieudolnie. Kilka miesięcy po oddaniu do użytku nowego fragmentu, dotychczas remontowany zapadł się, stwarzając poważne zagrożenie dla mieszkańców.
W ciągu ostatniego tygodnia doszło na niej do 2 poważnych wypadków, w trakcie których ucierpiały min. 3 osoby. Uszkodzeniu uległa także zabytkowa przydrożna kapliczka z XIX w., którą de facto konserwator zdaje się pominął. Problem w tym, że na kilometrowym odcinku aż roi się od informacji, kto "wyłożył" na nią fundusze, a brakuje informacji o zbliżającym się ostrym zakręcie. Dopiero co oddane do użytku 2/3 drogi (3 fragment czeka na lepsze czasy), której koszt modernizacji wyniósł ok. 750 tys zł., wymaga ponownego remontu i dalszych nakładów. na razie straszy dziurą o olbrzymiej średnicy i sprawia, że mieszkańcy codziennie ryzykują zdrowie, jeśli nie życie,próbując się dostać do pracy lub szkoły.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!