Przepisy jasno precyzują, jak prawidłowo korzystać z hulajnóg elektrycznych. Mimo to na ulicach wciąż występują problemy z niewłaściwym parkowaniem, jazdą z nadmierną prędkością czy nieustępowaniem pierwszeństwa pieszym.
W ostatnim czasie w powiecie mińskim doszło do kilku wypadków z udziałem dzieci i młodzieży. Ten najpoważniejszy w miejscowości Podrudzie, gdy przewróciła się hulajnoga, na której poruszało się jednocześnie dwóch 14-latków. Obaj chłopcy doznali obrażeń. Jeden z nich w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Drugiego zabrała karetka pogotowia.
Jak podobnym zdarzeniom zapobiegać w przyszłości? O tym rozmawiali niedawno komendant powiatowy policji Krzysztof Naszkiewicz i przedstawiciele Zarządu Powiatu Mińskiego. Zdecydowano, że starostwo wspólnie z zaproszonymi policjantami przygotuje cykl spotkań edukacyjnych dla najmłodszych uczestników ruchu drogowego oraz rodziców. Ich celem będzie uświadomienie skutków wypadków z udziałem miłośników hulajnóg, a także konieczności jazdy w kaskach oraz ochraniaczach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Siedlcach hulajnogi,parkują gdzie popadnie, jeżdżąc szaleją np.nad zalewem, na chodnikach warszawska i wiadukt, garwolińska i pod woadukt itp. Piesi czują ogromne zagrożenie, nie da się spokojnie przejść chodnikiem. Po woli i bardzo ostrożnie niech sobie jadą, ale nie szybko na chama wciskając się między przechodniami. Czas na kontrolę takich zachowań.
Pisałem o tym już kiedyś... Wracam z wiaduktu na ulicy Warszawskiej, a tam środkiem grzeje (z górki lecieli) dwóch tak zwanych gimbusów w wieku bodajże 15-17 lat i jeden do drugiego: "TY PRZY 70 TO JUŻ TROCHĘ TRZĘSIE!". Tyle w temacie.
Czas zacząć działać, a nie rozmawiać. Policja nie widzi co się dzieje? Do autora tekstu: zanim się napisze tekst, warto poczytać przepisy dot. hulajnóg i zastanowić się czy naprawdę są one jasne oraz ile dzieciaków je zna.
Po ostatnich informacjach w mediach to mam wrażenie że na hulajnogach ginie więcej dzieci i młodzieży niż na wojnie. Stop wypadkom, stop hulajnogom.
,,Policyjne dane pokazują, że 447 wypadków z hulajnogami elektrycznymi w pierwszych miesiącach roku przełożyło się na 416 rannych i 4 ofiary śmiertelne" Żeby jechać np. 60km/h legalnie samochodem to trzema mieś prawo jazdy. A co trzeba mieć żeby jechać bez uprawnień 60km/h - wystarczy hulajnoga ze sklepu na rogu. Pytam kiedy to szaleństwo ustanie?
W Siedlcach hulajnogi,parkują gdzie popadnie, jeżdżąc szaleją np.nad zalewem, na chodnikach warszawska i wiadukt, garwolińska i pod woadukt itp. Piesi czują ogromne zagrożenie, nie da się spokojnie przejść chodnikiem. Po woli i bardzo ostrożnie niech sobie jadą, ale nie szybko na chama wciskając się między przechodniami. Czas na kontrolę takich zachowań.
Pisałem o tym już kiedyś... Wracam z wiaduktu na ulicy Warszawskiej, a tam środkiem grzeje (z górki lecieli) dwóch tak zwanych gimbusów w wieku bodajże 15-17 lat i jeden do drugiego: "TY PRZY 70 TO JUŻ TROCHĘ TRZĘSIE!". Tyle w temacie.
Czas zacząć działać, a nie rozmawiać. Policja nie widzi co się dzieje? Do autora tekstu: zanim się napisze tekst, warto poczytać przepisy dot. hulajnóg i zastanowić się czy naprawdę są one jasne oraz ile dzieciaków je zna.