Kilka dni temu ktoś pomalował sprayem pomnik ku czci tysięcy zamordowanych mińskich Żydów. Umieścił tam obraźliwy napis: „ku...wy”. Policja szuka sprawcy.
Burmistrz Marcin Jakubowski wydał oświadczenie. „To czyn haniebny i nie znajdujący żadnego usprawiedliwienia. W naszej historii niszczono nasze miejsca pamięci nader często. Niszczono mogiły powstańców, pomniki patriotów, deptano nasze symbole narodowe, a polskich bohaterów grzebano w bezimiennych grobach. Niepojętym jest więc takie zachowanie w odniesieniu do historycznego pomnika i pamięci, którą przywołuje” - napisał.
Urząd Miasta w Mińsku Mazowieckim zwrócił się do policji i prokuratury o priorytetowe potraktowanie sprawy ujęcia sprawców tego przestępstwa i oddanie ich w ręce sprawiedliwości. Jak informuje Alicja Cichoń, rzecznik prasowy Urzędu Miasta, to nie pierwszy incydent na cmentarzu żydowskim w Mińsku Mazowieckim. W przeszłości zdarzało się zaśmiecanie go np. butelkami, ponieważ bywało, że ktoś pił alkohol na tyłach pomnika. Raz na jakiś czas pojawiał się infantylny napis markerem z wulgaryzmem, ale skierowany do kogoś ad personam, np. „Jasiek to k...”. Swastyka na macewie pojawiła się według opiekunów kirkutu tylko raz na przestrzeni ostatnich 20 lat.
Wypisanie słowa „ku...wy” na pomniku ku czci tysięcy zamordowanych mińskich Żydów opiekunowie kirkutu uważają za najbardziej obrzydliwy incydent w tym miejscu, na jaki się natknęli. Także wielu mińszczan nie potrafi zrozumieć, jak to możliwe, że coś takiego zdarzyło się w mieście, które szczególnie przyjęło sobie za punkt honoru walkę z dyskryminacją, antysemityzmem i wszelkim wykluczeniem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze