Reklama

Hulajnogi w parkach i na chodnikach. Wiosna wraca, problem też

Zrobiło się ciepło i razem z pierwszymi spacerami oraz większym ruchem w mieście wraca temat, który co roku budzi coraz więcej emocji. Jak wynika z rozmów redakcji z samorządowcami, służbami i zarządzającymi parkiem Aleksandria, problem hulajnóg w Siedlcach znów narasta. Elektryczne hulajnogi jeszcze niedawno były symbolem wygody i nowoczesności, dziś coraz częściej mieszkańcy mówią o nich wprost – to problem i realne zagrożenie.

– To nie jest nowy temat. Już w 2023 roku interweniowałem w tej sprawie, jednak problem nadal nie został rozwiązany – mówi przewodniczący Rady Miasta Siedlce Robert Chojecki. – Mieszkańcy opowiadają o sytuacjach, w których musieli ratować się ucieczką przed rozpędzonymi hulajnogami. Tak być nie może.

W 2025 roku, z inicjatywy przewodniczącego, radni przyjęli uchwałę wprowadzającą zakaz jazdy hulajnogami elektrycznymi na terenie parku. Zakaz obowiązuje i jest zapisany w regulaminie przy wejściach, jednak jak pokazuje praktyka, same przepisy nie wystarczają.

Reklama

– Na alejkach dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Hulajnogi poruszają się z dużą prędkością, często całą szerokością ścieżek. Zdarzają się nawet „wyścigi”. Piesi, szczególnie dzieci i seniorzy, są narażeni na kolizje – podkreśla Robert Chojecki.

Dlatego w 2026 roku temat wraca z nową siłą.
– Nie możemy czekać, aż dojdzie do tragedii. Trzeba działać teraz – zaznacza.

Problem widać w liczbach

Służby podkreślają, że przepisy nie są martwe i są egzekwowane, a interwencji przybywa wraz z nadejściem cieplejszych dni.

– Od początku roku, ale dotyczy bardziej ostatniego miesiąca, odkąd zrobiło się cieplej, odnotowaliśmy około 44 interwencje związane z jazdą rowerami i hulajnogami w mieście – mówi Bogusław Joński, komendant Straży Miejskiej w Siedlcach.

Reklama

W tym czasie 14 osób ukarano mandatami za wykroczenia rowerowe, w 18 przypadkach zastosowano pouczenia, natomiast w przypadku hulajnóg nałożono 7 mandatów i udzielono 5 pouczeń.

– Wśród użytkowników dominują osoby młode, często nieletnie. W takich sytuacjach informujemy rodziców, a w niektórych przypadkach kierujemy sprawy do sądu rodzinnego – dodaje.

Mandaty mogą być dotkliwe.
– Ich wysokość to 850 zł. Działania prowadzimy na bieżąco, a w parku wspiera nas monitoring i patrole, także piesze.

Jak zaznacza komendant, działania mają przede wszystkim charakter prewencyjny i mają uświadamiać, że przepisy obowiązują i są egzekwowane.

Reklama

Regulamin jest, ale to nie wystarczy

Zarządzający parkiem przyznają, że same zapisy to za mało, jeśli nie idą za nimi konkretne działania.

– Regulamin parku został zmieniony i obowiązuje. Zawiera zakaz jazdy hulajnogami elektrycznymi oraz innymi urządzeniami napędzanymi elektrycznie. Jest dostępny przy wejściach, ale wiemy, że nie każdy ma czas albo chęć, żeby go czytać – mówi Dariusz Cegiełkowski, prezes ARMS w Siedlcach. – Dlatego planujemy wprowadzić dodatkowe oznakowanie, piktogramy – najlepiej przy każdym wejściu – tak, aby nikt nie mógł tłumaczyć się nieznajomością zasad.

Reklama

Jak wyjaśnia, przepisy obejmują również rowery elektryczne.
– Można z nich korzystać na terenie parku wyłącznie jak ze zwykłego roweru, czyli bez użycia wspomagania silnikiem. Ograniczenia te nie dotyczą osób z niepełnosprawnościami poruszających się pojazdami elektrycznymi.

Jednocześnie podkreśla najważniejszy problem.
– Same przepisy to jedno, a ich egzekwowanie to drugie. Jeśli ktoś łamie zasady i nie ponosi konsekwencji, to w praktyce takie przepisy przestają działać.

Miasto chce uporządkować przestrzeń

Problem hulajnóg nie dotyczy tylko jazdy, ale także sposobu ich pozostawiania.

Reklama

– Miasto pracuje nad rozwiązaniami, które mają uporządkować sposób korzystania z hulajnóg elektrycznych w przestrzeni publicznej. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, gdy hulajnogi są porzucane na chodnikach, przy przejściach dla pieszych czy w miejscach utrudniających poruszanie się mieszkańcom – mówi wiceprezydent Siedlec Dariusz Stopa.

– Chcemy doprowadzić do tego, by służby miejskie, gdy zauważą hulajnogę pozostawioną w sposób stwarzający zagrożenie albo utrudniający ruch pieszych, odwiozą ją na wyznaczony parking.

Reklama

– Koszty transportu i przechowywania hulajnóg nie będą obciążały miasta. Będą je ponosić operatorzy, którzy następnie będą dochodzić zwrotu od użytkownika, który pozostawił pojazd w niewłaściwym miejscu – mówi Dariusz Stopa. – Chcemy wprowadzić zasady, które poprawią bezpieczeństwo i porządek w przestrzeni publicznej. Prowadzimy rozmowy z operatorami i pracujemy nad szczegółowymi rozwiązaniami.

Mieszkańcy: nie da się spokojnie spacerować

To, co widać w statystykach, potwierdzają mieszkańcy.

Mówią wprost, że jazda na hulajnogach to dziś poważny problem i realne zagrożenie. Coraz częściej podkreślają, że nie czują się bezpiecznie ani na chodnikach, ani w parku. Rozpędzone osoby wpadają na pieszych, dochodzi do potrąceń, a szczególnie narażone są dzieci i osoby starsze, które nie mają szans na szybką reakcję. Zagrożeni są też sami użytkownicy hulajnóg, którzy często poruszają się szybko, bez kasków i zabezpieczeń, często po dwoje na jednej hulajnodze. W efekcie coraz częściej słychać, że w parku nie da się już spokojnie spacerować.

Reklama

Problem nie tylko Siedlec

Choć temat wraca lokalnie, nie dotyczy wyłącznie jednego miasta. W całej Polsce rośnie liczba zdarzeń z udziałem hulajnóg elektrycznych, od kolizji z pieszymi po poważne wypadki.

Siedlce są jednym z wielu miejsc, które mierzą się z tym samym wyzwaniem – jak pogodzić wygodę użytkowników z bezpieczeństwem mieszkańców.

Jedno jest pewne, same przepisy nie wystarczą. Potrzebne są oznaczenia, kontrole i odpowiedzialność użytkowników.

Bo jak pokazuje praktyka, tam gdzie jej brakuje, nawet najlepsze regulacje szybko przestają działać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/05/2026 17:21
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Edek - niezalogowany 2026-05-06 18:51:46

    A wystarczyłoby zrobić strefy do parkowania jak w przypadku rowerów kiedyś i problem by się rozwiązał

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • . - niezalogowany 2026-05-06 22:32:22

    To byłby dopiero wybór dla złodziei edek

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hdk - niezalogowany 2026-05-06 19:10:10

    Najwazniejsze to karac kierowcow! A dlaczego? Bo z kierowcy mozna SCIAGNAC, w razie co to ma OC...a z hulajnog, pieszych czy rowerzystow (choc jesli o rowerzystow chodzi i tak sie wiele poprawilo) sie nie da nic wyegzekwowac, chyba ze mu sprawe cywilna zalozysz, wiec szkoda zachodu zazwyczaj i jest przyzwolenie policji i wladz na to...paranoja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama