Zdaniem radnego Arkadiusza Mazurkiewicza Siedlce co roku wydają na sport tyle co Łódź czy Opole. Radny uważa, że pieniędzy nie powinni dostawać te kluby, których wszyscy zawodnicy mieszczą się w jego czteroosobowym volvo.
Co roku Siedlce wydają na sport około 5 milionów złotych.
- Budżet naszego miasta wynosi 570 milionów złotych. Z czego na sport przeznaczamy około 5 milionów – mówił na wczorajszej sesji Rady Miasta Arkadiusz Mazyurkiewicz.
Jak się okazuje Łódź, która ma ponad 600 tysięcy mieszkańców i roczny budżet w wysokości 5 miliardów złotych przeznacza na sport…. 6 milionów złotych, w tym 1,5 miliona na finansowanie obiektów sportowych (chodzi o zwrot pieniędzy za czas, kiedy z obiektów korzystają sportowcy). Z kolei w Opolu, które może się pochwalić budżetem w wysokości 1,1 mld złotych na sport wydawane jest co roku 6,3 mln złotych, do tego klubu mają darmowe wejścia na obiekty sportowe.
Radny nie chce rezygnować z finansowania sportu. Mówił, że trzeba skupić się na kilku dyscyplinach i na tych klubach i stowarzyszeniach, które gromadzą u siebie najwięcej dzieci i młodzieży i mają wyniki w swoich dyscyplinach.
- Nie może być tak, że pieniądze dostaje stowarzyszenie, które ma pod swoją opieką tyle osób, że zmieściłyby się one w przebieralni w galerii handlowej lub w moim czteroosobowym volvo – wyjaśniał Arkadiusz Mazurkiewicz. – To jest po prostu kicha. Jeśli ktoś chce się bawić, to jest od tego piaskownica i plac zabaw. (jj)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!