Reklama

Jak z kozich strzyków kastaniety

Był ambicjoner, co tak pokierował kampanią wyborczą pewnej formacji politycznej, że poniosła totalną klęskę. Jej członkowie stwierdzili, że najlepiej będzie, gdy nazwisko owego nieudacznika zostanie na zawsze zapomniane.

Niestety, ambicjonerów ci u nas przesyt – są polskim bogactwem narodowym. Co i raz objawia się jakiś, wieszcząc, że ma pomysł na uleczenie „narodowych bolączek”. I oto taki jeden, któremu  psychoterapeuta wmówił, że ma zadatki na wodza, zablokował szosę, którą chciałem podróżować.   Niewiele mnie obchodzi „w co gra” ów ambicjoner. Mam własne problemy, z rozwiązywaniem których jestem zdany tylko na siebie – a sztuki radzenia sobie z nimi uczyłem się od mego Dziadunia – chłopa prawdziwego, a nie krawatowo-kawiorowego. Dlatego nie żebrzę, nie straszę, nie naciskam, nie blokuję, tylko sobie radzę. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości