Był na urlopie. Bawił się w piaskownicy z synkiem, kiedy otrzymał SMS, że już nie jest dyrektorem WOT (Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego). Został odwołany. Nie ukrywa, że był bardzo zaskoczony, było mu przykro, bo nic nie wskazywało, że taka decyzja zostanie podjęta. - Takie jest życie - ucina krótko.
Kilka miesięcy temu, kiedy zakomunikowano, że Piotr Jagiełło, młody człowiek z Sokołowa został dyrektorem WOT, zrobiło się o nim głośno. Zaczęto szukać informacji na temat: kim pan jest, panie Jagiełło? Potem był krótki anons w mediach, że Jagiełło nie jest już szefem WOT. Minęło kilka miesięcy i ponownie nazwisko Piotr Jagiełło odmieniane jest w różnych przypadkach. Został bowiem po raz kolejny powołany na członka Rady Nadzorczej Polskiego Radia i oddelegowany przez tę radę na 3 miesiące na członka Zarządu PR. Zawirowania polityczne wokół powoływania i odwoływania władz TVP i Polskiego Radia nakazują wręcz zapytać, jaka opcja polityczna skierowała Jagiełłę do władz PR. Wcześniej jego karierę wiązało się z tym, że postrzegany był jako człowiek politycznie bliski Samoobronie, potem mówiło się, że bliżej mu do LPR, teraz zaś że lansuje go SLD. – Znam wiele znakomitych, mądrych osób z różnych środowisk politycznych – wyjaśnia. - Partie mnie nie interesują. Z prasy dowiaduję się, kto, gdzie mnie desygnował i jestem tym zaskoczony, bo nawet do głowy by mi takie „układanki” nie przyszły. Do Rady Nadzorczej Polskiego Radia powołała mnie KRRiT.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!