To była piękna noc dla siedleckich kibiców sportów walki. Lokalni bohaterowie, z Judytą Chomać-Rymarzak na czele, pokazali swe nietuzinkowe umiejętności, dostarczając mnóstwo niesamowitych emocji!
Gala zorganizowana w sobotę 18 października przez federację TFL była jednym z największych wydarzeń ze świata sportów walki, które zagościły do Siedlec. Hala przy ul. Prusa 6 wręcz pękała w szwach, wypełniona kibicami żywiołowo dopingującymi poczynania przedstawicieli lokalnych klubów. Rywalizacja stała na wysokim poziomie, a wyrównane zestawienia sprawiały, że w wielu przypadkach byliśmy świadkami interesujących zwrotów akcji.
Łącznie obejrzeliśmy aż 16 pojedynków. Nas, co oczywiste, najbardziej interesowały walki z udziałem lokalnych zawodników.
Jako pierwszy w oktagonie zaprezentował się Tomasz Wiśniewski z klubu Octopus Siedlce. Jego rywalem był Oskar Kucharczyk, a konfrontacja odbyła się w formule MMA, w kat. wagowej do 84 kg. Kucharczyk okazał się być bardzo groźnym przeciwnikiem. Miał zdecydowaną przewagę w walce w stójce, wymierzając potężne ciosy siedleckiemu wojownikowi. Tomasz Wiśniewski znacznie lepiej radził sobie w parterze, ale i tam głównie musiał bronić się przed akcjami rywala. Ostatecznie walka zakończyła się poddaniem zawodnika Octopusa w trzeciej rundzie. Wiśniewski zapowiedział, że nie zamierza składać broni i będzie kontynuować swoją przygodę ze sportami walki.
W kolejnym pojedynku zobaczyliśmy zawodnika Gladiatora Siedlce - Zhorę Simonyana. Pochodzący z Armenii, ale posiadający też polskie obywatelstwo kickbokser zadebiutował w zawodowej walce. Siedlczanin zmierzył się z Patrykiem Matczakiem, w kat. wagowej 63 kg. Pierwsza runda zdecydowanie należała do Simonyana. W dwóch kolejnych starciach pojedynek był znacznie bardziej wyrównany. Obaj zawodnicy nie szczędzili sobie mocnych kopnięć i uderzeń. Decyzją sędziów zwyciężył siedlecki bohater. Zhora, który ma w swoim dorobku kilka medali mistrzostw Polski, uznał Matczaka za najtrudniejszego rywala w swojej dotychczasowej karierze, a zwycięstwo nad nim - za piękny początek zawodowej przygody.
Po pojedynku Zhory odbyła się miła uroczystość uhonorowania trenera klubu Boxer Fight Club i reprezentacji Polski Low Kick - Andrzeja Garbaczewskiego. Prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz i przewodniczący rady miasta - Robert Chojecki podziękowali szkoleniowcowi za 40 lat pracy, okraszonej wieloma znaczącymi sukcesami.
- Jeśli ktoś w Siedlcach zasługuje na miano legendy, to właśnie trener Andrzej Garbaczewski - stwierdził Robert Chojecki.
- Cieszy mnie, że po długiej przerwie sporty walki wróciły do Siedlec, mam nadzieję, że już na stałe. To daje nadzieję na rozwój. A dzięki temu jest szansa, że będziemy się cieszyć kolejnymi sukcesami siedleckich zawodników na skalę ogólnopolską, a nawet międzynarodową - mówił zasłużony szkoleniowiec.
Niedługo później w oktagonie zaprezentował się syn trenera Andrzeja - Roger Garbaczewski. Stoczył pojedynek w formule K1, w wadze do 77 kg przeciwko Norbertowi Robakowi. Siedlczanin przez dwie rundy miał zdecydowaną przewagę. Udało mu się nawet posłać rywala na deski. Natomiast w trzecim starciu sam zapoznał się z podłożem. Ostatecznie sędziowie przyznali zasłużone zwycięstwo przedstawicielowi Boxera.
Wisienką na torcie było starcie przechodzącej na sportową emeryturę - Judyty Chomać-Rymarzak z Taurusa Siedlce. Utytułowana zawodniczka okrasiła swoją obfitującą w liczne sukcesy karierę wygraną nad Natalią Przygodzką i zdobyciem pasa Queen of TFL (pol. Królowej TFL). Pojedynek był bardzo zacięty, a zakończył się poddaniem znacznie młodszej od Judyty przeciwniczki w trzeciej rundzie. Siedlecka mistrzyni potwierdziła decyzję o zakończeniu kariery i podziękowała kibicom za wieloletnie wsparcie.
- Na każdego kiedyś przychodzi pora - stwierdziła Judyta Chomać-Rymarzak.
Judycie gratulujemy kolejnego sukcesu i dziękujemy za piękną karierę! Byłaś fantastyczna! Życzymy powodzenia w pracy trenerskiej i wychowania godnych następców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakim prawem siedlecki PEC finansuje prywatne przedsięwzięcie? Co tam robią loga spółki? Nie macie już czego finansować z pieniędzy mieszkańców? To jest absolutny skandal żeby spółka miejska finansowała takie rzeczy! Lokalny monopolista nie musi się nigdzie reklamować - tym powinna zainteresować sie prokuratura!
To nie jest żaden sport i nigdy nim nie będzie – to zwykła brutalność, przemoc i agresja. A to że włodarze miasta biorą w nim udział uważam za SKANDAL (chociaż Chojecki to chyba czuje się jak ryba w wodzie)
wuwuzela poluzuj czapeczkę bo uciska XD hahahahhahahahaha.....
A czy była prezentacja maszyny do robienia śniegu?
Jakim prawem siedlecki PEC finansuje prywatne przedsięwzięcie? Co tam robią loga spółki? Nie macie już czego finansować z pieniędzy mieszkańców? To jest absolutny skandal żeby spółka miejska finansowała takie rzeczy! Lokalny monopolista nie musi się nigdzie reklamować - tym powinna zainteresować sie prokuratura!
To nie jest żaden sport i nigdy nim nie będzie – to zwykła brutalność, przemoc i agresja. A to że włodarze miasta biorą w nim udział uważam za SKANDAL (chociaż Chojecki to chyba czuje się jak ryba w wodzie)
wuwuzela poluzuj czapeczkę bo uciska XD hahahahhahahahaha.....