Budowa kanalizacji na ulicy Narutowicza w Garwolinie miała się zakończyć w listopadzie ubiegłego roku. Taki był jeden z punktów umowy, jaką miasto Garwolin zawarło z WFOŚiGW
Na jej mocy Fundusz przyznał miastu pożyczkę w wysokości 449 tysięcy złotych. Miasto umowy jednak nie dotrzymało, bo oddanie kanalizacji do użytku bardzo się przeciąga. Fundusz ma więc prawo cofnąć pożyczkę. - Mamy problem – przyznaje Tadeusz Mikulski, burmistrz Garwolina. Problemem zaś jest to, że jeden z mieszkańców ulicy Narutowicza, Robert Talarek, nie zgadza się, by przez jego posesję przechodził kolektor sanitarny. Pan Robert twierdzi, że działka, o której mowa, jest jego własnością. Wszyscy inni mówią, że jest to własność Powiatowego Zarządu Dróg. Spór ciągnie się od początku listopada ub.r. i może się zakończyć dla miasta poważnymi konsekwencjami finansowymi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!