Reklama

Każdy chętnie przytuli 3 tysiące

Wójt gminy Dębe Wielkie Krzysztof Kalinowski obserwuje, że część mieszkańców wycofuje już złożone wnioski i składa je ponownie, aby wziąć od państwa większe pieniądze na dodatek węglowy.

Sezon grzewczy za pasem. Tłumy stoją w kolejkach po dodatek węglowy. Urzędy miast, gmin oraz podległe im instytucje (ośrodki pomocy społecznej) są przeciążone pracą związaną ze składaniem wniosków.

Problemem jest nie tylko nawał wniosków, ale przede wszystkim ich niezgodność z danymi w centralnej ewidencji emisyjności budynków.

Krzysztof Kalinowski, wójt gminy Dębe Wielkie, obserwuje, że część ludzi wycofuje już złożone wnioski i składa je ponownie, aby wziąć od państwa większe pieniądze. Niestety, jak mówi włodarz, sama ustawa, ma pewne dziury i spora część społeczeństwa zaczęła to już wykorzystywać. Patrząc na to, co się obecnie dzieje, zaapelował do mieszkańców o wstrzemięźliwość, umiar i rozwagę.

Reklama

- Ludzie złożyli wcześniej deklarację, że opalają czymś innym, a teraz im się przypomniało, że jednak wtedy się mylili - mówi Krzysztof Kalinowski. I ostrzega, że taka deklaracja obarczona jest odpowiedzialnością karną. - Każdy chętnie by, za przeproszeniem, przytulił 3 tys. zł. Ale musi się zastanowić, czy to się opłaci i czy później nie przyjdzie mu za to zapłacić kilka razy więcej. Jeśli każdy zacznie składać po kilka wniosków na nieruchomość, to w pewnym momencie zabraknie dla tych, którzy uczciwie składali wnioski - tłumaczy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/09/2025 08:58
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości