Jadąc od Stoku Lackiego do Siedlec ul. Janowską można wpaść w dziury i urwać zawieszenie. Tak urwać, ponieważ są na jezdni ogromne dziury.
Pół biedy jak jest widno, a co się może stać w nocy? Czy drogowcy śpią snem zimowym? Dodam, że dziury były łatane co jakiś czas, ale przypuszczam, że nie dokładnie lub załatane ciemnym piachem, bo to na pewno nie był asfalt. Czy musi dojść do tragedii, by ktoś coś z tym zrobił? Kto za to odpowiada?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!