Reklama

O „Karcie siedlczanina” po raz pierwszy można było usłyszeć podczas ubiegłorocznej kampanii samorządowej. Był to jeden z punktów programu wyborczego Tomasza Hapunowicza, wtedy jeszcze kandydata na prezydenta. Potem sprawa ucichła.

Karty mieszkańca są popularne w wielu miastach, choćby w nieodległym Łukowie czy Mińsku Mazowieckim. Umożliwiają korzystanie z ulgowych lub darmowych przejazdów komunikacją miejską, ulgowych biletów wstępu na baseny, do muzeów, kin i innych miejsc związanych z kulturą i rekreacją. Pozwalają także na skorzystanie z usług czy zakup towarów po obniżonych cenach u lokalnych przedsiębiorców, którzy przystąpią do programu. Karta zazwyczaj dostępna jest w 2 wariantach: cyfrowym (aplikacji na telefon) oraz tradycyjnym (w formie plastikowej). Aby ją otrzymać i korzystać z profitów, wystarczy udowodnić, że mieszka się w danym mieście i płaci w nim podatki.

Słyszymy "Już niedługo"

O „Karcie siedlczanina” po raz pierwszy można było usłyszeć w trakcie ubiegłorocznej kampanii samorządowej. Temat pojawił się choćby podczas konwencji wyborczej komitetu „Zgoda i Rozwój” w marcu 2024 r. Był to z jeden punktów programu wyborczego Tomasza Hapunowicza, wtedy jeszcze kandydata na prezydenta Siedlec. A potem o sprawie zrobiło się cicho.

Reklama

W kwietniu bieżącego roku prezydent Hapunowicz, pytany przez dziennikarzy o kartę mieszkańca, nie zdradził zbyt wielu szczegółów. Przyznał jedynie, że zniżki przysługujące jej użytkownikom na pewno będą dotyczyły usług oferowanych przez miejskie instytucje, a o wysokości rabatów ma zdecydować rada miasta. Jak podkreślił, każda ulga w miejskich instytucjach odbije się finansowo na budżecie Siedlec. A to będzie oznaczało konieczność dopłat do usług. Tomasz Hapunowicz zwrócił również uwagę, że miejskie instytucje mają własne systemy informatyczne, więc ich zintegrowanie w ramach jednej usługi może sprawić trudność.

O karcie mieszkańca nie zapomnieli również radni. – Już od pół roku na komisjach dopytujemy, na jakim etapie jest sprawa. Słyszymy tylko: „Już niedługo”. Nie niesie to jednak za sobą żadnych konkretów - mówi Maciej Drabio. - Aby je poznać postanowił złożyć interpelację. Pyta w niej, z kim miasto zawarło umowę na wdrożenie usługi i na jakim etapie jest jej wprowadzenie. Interesują go również profity, na jakie będą mogli liczyć siedlczanie korzystający z karty mieszkańca. Prosi także o informację, które jednostki i spółki miejskie zaangażowano w prace nad wdrożeniem projektu.

Reklama

Najpierw testy

W odpowiedzi z 19 maja prezydent informuje, że kosztom i możliwościom wprowadzenia karty mieszkańca miasto zaczęło przyglądać się już w drugiej połowie ubiegłego roku. W tym czasie zapoznano się z propozycjami kilku zewnętrznych firm. Jak dowiadujemy się z pisma, swoją koncepcję opracowania i wdrożenia autorskiej karty mieszkańca, z aplikacją na telefony komórkowe i stroną internetową przedstawiła również Agencja Rozwoju Miasta Siedlce. Ostatecznie, po „analizie ofert i mając na względzie ograniczenie kosztów”, zdecydowano, że to właśnie ARMS będzie realizowała projekt.

Jak się okazuje, zintegrowana karta ma uprawniać do korzystania z usług miejskich (zakup i obsługa biletów MPK, korzystanie z Siedleckiej Karty Sportowej ARMS i karty Miejskiej Biblioteki Publicznej) oraz ulg na wydarzenia organizowane przez Centrum Kultury i Sztuki czy Miejski Ośrodek Kultury. Prezydent informuje też, że wszystkie miejskie spółki zaangażowały się w prace nad wdrożeniem karty, a „w przygotowanej autorskiej aplikacji będą miały swoje moduły m.in. do kontaktu z mieszkańcami”. I zwraca uwagę, iż „propozycje pozostałych profitów dla mieszkańców” są jeszcze w fazie ustaleń i zostaną „w najbliższym czasie przedstawione do konsultacji radnym”.

Reklama

W odpowiedzi na interpelację znalazł się także harmonogram działań: w czerwcu mają rozpocząć się testy, a uruchomienie karty zaplanowano na sierpień.

Lepiej późno niż...

– Prezydentowi szybko idą tylko zmiany kadrowe. Jak pamiętamy, pierwsze odwołanie nastąpiło już po ok. 2 godzinach urzędowania. „Karta mieszkańca” wdrażana jest ponad rok – komentuje Maciej Drabio. Odnosi się także do sierpniowego terminu uruchomienia usługi. – Lepiej późno niż wcale, ale w moim przekonaniu to stracony rok i być może kilkaset tysięcy mniej wpływów do budżetu. Gdyby kartę wprowadzono w ubiegłym roku, wiele osób mogłoby zmienić miejsce meldunku i odprowadzania podatków na Siedlce już przy okazji rozliczania się za 2024 r. – podsumowuje radny.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/06/2025 14:40
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    KTO ? - niezalogowany 2025-06-13 10:22:02

    CIEKAWE KTO NA TYM SYSTEMIE ZAROBI ? PAN RADNY DRABIO NIECH DRAZY DALEJ TEMAT BEDZIE CIEKAWIE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2025-06-13 10:25:13

    a ilu tych siedlczn tu jest

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Lcc - niezalogowany 2025-06-13 12:32:48

    Rodowitych mało turystów dużo takich co nazywają się miastowymi

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości