Reklama

Kiedy lato wróci do Gródka?

Sprzedaż ośrodka wypoczynkowego w Gródku nad Bugiem prywatnemu właścicielowi otworzyła puszkę Pandory. Z miesiąca na miesiąc na jaw wychodzą kolejne niedociągnięcia sprzed lat i pojawiają się następne kłopoty.

Właściciele domków letniskowych, które dotychczas stały na terenie zlikwidowanego ośrodka wypoczynkowego w Gródku nad Bugiem, zostali podzieleni na dwie grupy: bardziej liczną – nie mającą możliwości pozostania na terenie ośrodka i mniej liczną - której udało się przenieść domek na działkę gminy. Przed drugimi są same problemy – począwszy od załatwienia formalności, a skończywszy na doprowadzeniu do domków wody i rozwiązaniu problemów, związanych z brakiem kanalizacji. Mimo to, ponad siedemdziesięciu właścicieli domków, skazanych na wyprowadzkę, wiele by oddało, żeby być na ich miejscu.
Jeszcze dwadzieścia lat temu ośrodek w Gródku nad Bugiem miał przyzwoity  poziom.  Na jego terenie funkcjonował hotel trzeciej kategorii z 44 miejscami noclegowymi. Było siedemdziesiąt siedem domków campingowych (w tym co najmniej pięćdziesiąt murowanych - z pełnym wyposażeniem noclegowym). W ciągu ostatnich kilkunastu lat, powstały kolejne. W sąsiedztwie hotelu znajdowały się: boiska, place zabaw dla dzieci i amfiteatr. Na terenie ośrodka można było rozbić namiot. Na polu namiotowym mieściło się nawet dwieście namiotów. W czasach świetności w ośrodku funkcjonowały: kawiarenka, minibar, boiska do siatkówki i piłki ręcznej, strzeżone kąpielisko z ratownikiem, biblioteka, stołówka, sklepik spożywczy, wypożyczalnia sprzętu pływackiego i sportowego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama