W ćwierćfinale fazy play-off o mistrzostwo I ligi KPS-owi Siedlce przyszło się mierzyć z BBTS Bielsko-Biała. To rywali stawiano w roli faworytów. Pierwszy mecz pomiędzy zespołami pokazał, że być faworytem, a udowodnić swoją wyższość na parkiecie, to czasem dwie zupełnie różne sprawy.
Rywalizacja toczy się do dwóch wygranych. W rundzie zasadniczej KPS zajął piątą lokatę, a BBTS był czwarty, więc to przeciwnik w premierowym starciu miał atut własnego boiska. Jak się okazało, na niewiele on się zdał.
Set otwarcia miał bardzo wyrównany przebieg. Do jego rozstrzygnięcia potrzebna była gra na przewagi. Grę nerwów 26:24 wygrali podopieczni trenera Witolda Chwastyniaka.
Wygrana w pierwszej partii dodała siedlczanom wiatru w żagle. W drugiej całkowicie zdominowali rywala, ogrywając go do 16.
Set ostatniej szansy dla BBTS znów był zacięty. Gospodarze nie zamierzali tanio sprzedać skóry i walczyli o pozostanie w meczu. KPS do końca jednak zachował zimną krew. Poradził sobie z presją rywala, zwyciężając do 23. Graczem meczu wybrano Jakuba Wiśniewskiego.
KPS: Jakub Sadkowski, Jakub Czyżowski, Markus Kosian, Rafał Prokopczuk (C), Dawid Sokołowski, Jakub Wiśniewski i Bartosz Tomczak (L) oraz Tymon Majewski-Nowak, Krzysztof Rykała.
W niedzielę 13 kwietnia o godz. 18 w hali przy ul. Prusa 6 w Siedlcach odbędzie się rewanż. KPS stanie przed szansą zamknięcia rywalizacji i zdobycia awansu do półfinału. W razie wygranej rywala, trzecie decydujące spotkanie odbędzie się na terenie BBTS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze