Reklama

Krajobraz po blokadzie

Kilka tygodni temu mieszkańcy Wólki Kamiennej urządzili demonstrację i zablokowali krajową „dwójkę”. Mieli dosyć biernego patrzenia na to, jak prowadzony jest remont i modernizacja tej trasy.

Zarzutów były dziesiątki: brak odpowiednich zjazdów na posesje, niebezpiecznie głębokie rowy, niezrozumiałe przewężenia drogi. Wszystko to nie tylko utrudniało normalne funkcjonowanie gospodarstw rolnych, ale także stwarzało zagrożenie dla zdrowia i życia.
Na blokadę drogi, którą mieskzńcy Wólki Kamienej zorganizowali 10 października, zjechały liczne media, łącznie z telewizją. Były lokalne władze i przedstawiciele warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Obiecywali przed kamerami, że konflikt z pewnością uda się zażegnać, a postulaty mieszkańców będą w miarę możliwości zrealizowane. Okazuje się, że owe możliwości nie były zbyt duże...
   
- Od blokady minęło sporo czasu, a praktycznie nic się nie zmieniło – mówi mieszkanka Wólki Kamiennej. – 6 listopada położyli kolejną warstwę asfaltu, i to wszystko. Wykopy zostały po staremu. Niczego nie poprawili. Słyszałam, że tak ma zostać do wiosny, a potem coś zmienią w planach przebudowy drogi. Tylko czy do wiosny o tym nie zapomną?
Mieszkańcy wsi przerwali blokadę, ale zapowiedzieli, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, to znowu wyjdą na drogę. Na razie jednak się na to raczej nie zanosi.
- Nie o to chodzi, żeby robić bałagan, ale żeby załatwić swoje sprawy – mówią w Wólce Kamiennej. – Ale jak przyjdzie pora, to o sobie przypomnimy...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama