Z wiatrem przyspieszyć, pod wiatr zwolnić i uważać na kretowiska – uczestnicy 7. Biegu Ogińskiej znów mieli pełne ręce roboty. Jedna z najpopularniejszych imprez biegowych w Siedlcach przyciągnęła tłumy i dostarczyła wielu sportowych emocji.
Pakiety startowe rozeszły się się jak świeże bułeczki. Zadowolenia nie krył Radosław Strzaliński, członek zarządu Agencji Rozwoju Miasta Siedlce, organizatora wydarzenia.
- Zainteresowanych było więcej niż miejsc. Bardzo nas to cieszy, bo pokazuje, jak dużą popularnością cieszy się ta sympatyczna impreza. Pogoda dopisała, więc nic tylko cieszyć się aktywnością w pięknych okolicznościach przyrody – mówił.
Na trasie na Błoniach Papieskich nie mogło zabraknąć Aliny Szysz, która wciela się w postać Księżnej Ogińskiej. W długiej, efektownej sukni prezentowała się zjawiskowo, choć, jak przyznaje - taki strój nie ułatwia zadania.
- Nie ma co ukrywać - biegać w nim jest bardzo ciężko. Ale jeszcze większym wyzwaniem jest odpowiedzialność związana z wcieleniem się w tak ważną dla naszego miasta postać - podkreślała. - Ludzie podchodzą, proszą o wspólne zdjęcia, uśmiechają się. To bardzo miłe.
Jej cel na trasie był jasno określony:
- Nie potknąć się o suknię, dobiec do mety i przede wszystkim dobrze się bawić! - mówiła z uśmiechem.
Z numerem startowym 1 pobiegł prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz.
- Bieg Ogińskiej to otwarcie sezonu biegowego w Siedlcach. Księżna niedawno obchodziła urodziny, więc nie wypada jej wyprzedzać. Spotkajmy się wszyscy cali i zdrowi na mecie - mówił.
Rywalizacja odbywała się na dwóch dystansach - 5 i 10 km. Ponadto na „piątkę" wystartowali zawodnicy Nordic Walking, a wszystko zwieńczyły biegi dziecięce.
W biegu na 5 km, w gronie mężczyzn triumfowali: 1. Tomasz Stelmach, 2. Artur Urban i 3. Tymoteusz Niedziółka. Wśród pań najlepsze okazały się: 1. Mariola Kłopotowska-Sawa, 2. Hanna Noceń i 3. Agnieszka Żółkowska.
Z dystansem dwukrotnie dłuższym najlepiej poradzili sobie: 1. Kamil Woźniak, 2. Grzegorz Mikołajczuk i 3. Mariusz Maliszewski.
- Biegło się super, choć mocno wiało. Obawiałem się, że może mi to przeszkadzać, ale okazało się, że rywalom doskwierało jeszcze bardziej - opowiadał triumfator, który na zawody do Siedlec przyjechał z Firleja. - Chętnie wrócę tu za rok, żeby obronić tytuł!
Choć bieg nosi imię księżnej, jego niekwestionowaną królową pozostaje Beata Dąbrowska, która wygrywa za każdym razem, gdy staje na starcie. I tym razem potwierdziła swoją klasę.
- Dopiero rozpoczęłam sezon, dziś biegnę po raz drugi. Jestem na mocnym przygotowaniu wydolnościowym, więc jeszcze nogi mam ciężkie, jak z betonu. Taktyka była prosta - zacząć szybko, a potem nie dać się wyprzedzić. I oczywiście zrobić to wszystko jak najmniejszym nakładem sił - mówiła tuż po pokonaniu mety Siedlczanka.
Niektórzy narzekali na grząską nawierzchnię, ale nie Beata Dąbrowska.
- Przełaj to ma być przełaj. Jeśli ktoś spodziewał się przyjemnej przebieżki po szutrówce, to na pewno nie tutaj. Trzeba biec taktycznie - z wiatrem przyśpieszać, pod wiatr zwalniać i omijać te paskudne kretowiska - opowiadała triumfatorka.
Za Beatą Dąbrowską dobiegła Katarzyna Prokopiuk. Trzecie miejsce zajęła Anna Chromik.
W Nordic Walking najlepiej z wymagającą trasą poradzili sobie Marcin Zemła i Jolanta Zapałowska.
Wiosna w Siedlcach zaczęła się biegiem - i to takim, który trudno będzie przebić. Jeśli kolejne miesiące sezonu przyniosą podobne emocje, biegacze nie będą mieli powodów do narzekań!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak będą wyglądały wszystkie drogi w tej mieścinie jak Numer 1 i jego drużyna pierścienia zakończą urzędowanie.
Nasz Premier Donald Tusk nigdy nie odda władzy i będzie rządził wiecznie.
Pogratulować - wielka sztuka wygrywać jest z amatorami.
szanowny tygodniku dlaczego po kliknięciu w artykuł nie wyświetla się ten artykuł, tylko jakaś debilna reklama? To tak zachęcacie czytelników do odwiedzania i czytania waszej strony? Chyba najwyższy czas przestać tu w ogóle zaglądać. Są inne portale z lokalnymi wydarzeniami, gdzie nie ma tak nachalnych reklam. Gratuluję wyczucia smaku
Portal musi na czymś zarabiać. Redakcja woli chwalić sukcesy uśmiechniętych ludzi a nie podejmuje trudnych tematów społecznych za czasów obecnej władzy. W związku z tym odbiorców jest coraz mniej. Dlatego reklamy są bardzo ważne.
Tak będą wyglądały wszystkie drogi w tej mieścinie jak Numer 1 i jego drużyna pierścienia zakończą urzędowanie.
Nasz Premier Donald Tusk nigdy nie odda władzy i będzie rządził wiecznie.
Pogratulować - wielka sztuka wygrywać jest z amatorami.