Reklama

Kto poprowadzi szpitalne prosektorium

Jeszcze tylko rok Zakład Pogrzebowy „Hades” będzie prowadził na terenie łukowskiego Szpitala Św. Tadeusza przyszpitalne prosektorium. Po zaostrzeniu prawa, zakazującego takim firmom prowadzenia działalności gospodarczej na terenie placówek służby zdrowia i świadczenia tam usług pogrzebowych, „Hades” mimo wszystko w szpitalu pozostał. Za rok dobiega końca wieloletnia umowa „Hedesu” ze szpitalem.

Mariaż najlepiej wówczas prosperującego łukowskiego zakładu pogrzebowego ze szpitalem rozpoczął się w 2002 r., gdy Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w Łukowie kierował dyrektor, Andrzej Rogaliński.

Potrzeba natychmiastowych inwestycji

Sytuacja finansowa placówki nie była aż tak dobra, by znalazły się tysiące złotych na remont kompleksu budynków i wyposażenie Anatomii Patologicznej, jak fachowo nazywa się szpitalne prosektorium. Sytuacja prosektorium, z którego korzystano przy przechowywaniu zwłok i przygotowywaniu zmarłych do pogrzebów, była natomiast tak kiepska, że obiekt wymagał natychmiastowych inwestycji. Sanepid groził jego zamknięciem. Trzeba było znaleźć pieniądze zarówno na budynek, jak i specjalistyczne wyposażenie. Remont dachu miał kosztować ok. 200 tys. zł, a zakup nowej chłodni kolejne 100 tys.

Dyrekcja SP ZOZ postanowiła ogłosić przetarg i wydzierżawić prosektorium temu, kto zaoferuje nie tylko odpowiedni czynsz, ale też kto zadeklaruje najwyższe kwoty na inwestycje, doprowadzające prosektorium do obowiązujących standardów.

Wiadomo było, że do przetargu przystąpią zakłady pogrzebowe. Nie było to prawnie zabronione. Gdy okazało się, że najwięcej w obiekt zamierzał zainwestować Wiesław Tomczak z firmy „Hades”, to właśnie z nim dyrekcja SP ZOZ zawarła umowę.

W. Tomczak na generalny remont i modernizację Anatomii Patologicznej wyłożył 302.655,55 zł zł. Przez cały okres dzierżawy płaci czynsz. Ostatnio 1.655,15 zł miesięcznie. Do tego dochodzi 374,54 zł kosztów eksploatacyjnych. Na rzecz szpitala dzierżawca miał również obowiązek świadczenia nieodpłatnych usług prosektoryjnych. W rozliczeniu za nie SP ZOZ zastosował wobec niego preferencyjną stawkę czynszu.

„Hades” oczekiwał zawarcia umowy na 10 lat. Umowa na tak długi okres wymagała uchwały Rady Powiatu, jako organu nadrzędnego SP ZOZ.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości