„Nikt nie zna dróg do potomności…” Książę Józef Poniatowski, wiedeńsko- warszawski bawidamek, bratanek marnego króla, który utonął, postrzelony podobno pomyłkowo, w Elsterze (jesienią tamtędy przejeżdżałem, to nawet nie jest wielka rzeka) – ma pomnik w Warszawie.
Romuald Traugutt, carski ofi cer, cichy, nieznany, ale w godzinie próby, stanowiący jednoosobowy narodowy rząd upadającego powstania, stracony na stoku cytadeli – w co drugim polskim mieście upamiętnia go plac lub ulica. Gabriel Narutowicz urząd prezydenta pełnił tylko kilka dni, zginął w zamachu – i nie został zapomniany. „Nikt nie zna dróg do potomności, / Jedno – po samodzielnych bojach…”Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!