Uczeń Technikum Ekonomicznego w Siedlcach postanowił zebrać 100 000 podpisów pod projektem ustawy znoszącej obowiązkowe zdawanie matury z matematyki.
Wydaje się, że jego obywatelską inicjatywę poprze spora grupa zwolenników. Czy uzbiera ich wystarczająco dużo, by nad projektem ustawy pochylił się parlament? Zdetronizować królową nauk? Czemu nie? Rafał Chojecki jest uczniem III klasy technikum w ZSP nr 2 im. M. Kopernika w Siedlcach. Będzie w pierwszym roczniku pokolenia, które znowu ma obowiązkowo zdawać matematykę na maturze. - Nie jestem przeciwnikiem matematyki – zaznacza. – Ale jest to przedmiot, który powinno się dobrowolnie wybierać na maturze. Dlaczego? Bo zakres, w jakim uczy się ich do matury, nie przyda im się w życiu. - Funkcjonujemy na podstawach matematyki – przekonuje Rafał. – Natomiast żmudne rozpisywanie wzorów, śledzenie teorii naukowych, to zakres dla pasjonatów, dla osób, które swą przyszłość lub zawód łączą z taką wiedzą. Dla nas, po maturze, te wiadomości są nieprzydatne. Nauczymy się ich tylko po to, aby maturę zdać. A to, zdaniem wielu uczniów, strata czasu i energii. Woleliby skupić się na tych przedmiotach, które wybierają, bo czują się w nich pewnie, bo wiedza w ich zakresie przyda im się na studiach lub w planowanym zawodzie. - Nie jestem orłem matematycznym – uprzedza moje pytanie. – Z tego przedmiotu mam dwójki i trójki. Dlatego nigdy na maturze nie wybrałbym matematyki. Powinniśmy mieć możliwość wyboru, bo nie jest to przedmiot łatwy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!