Strefa Płatnego Parkowania. Niech nie myślą, że tak łatwo szanowny urząd można oszukać.
Urząd Miasta w Mińsku Mazowieckim postanowił podnieść efektywność kontroli w Strefie Płatnego Parkowania. Do końca listopada testuje najnowocześniejszy system kontroli poboru opłat oraz prawidłowości parkowania CityScanner.
- System wychwytuje każdy pojazd zaparkowany w SPP bez uprawnienia (bez opłaty) oraz zaparkowany w miejscu niedozwolonym. Zamontowane na pojeździe urządzenia w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości przekazują dokumentację fotograficzną do odpowiedniej komórki UM, co stanowi podstawę do wszczęcia procedury egzekucyjnej (poboru opłaty dodatkowej i lub mandatu karnego) - informuje Urząd miasta. Od wyników testu zależy, czy system zostanie zakupiony i wprowadzony w Mińsku Mazowieckim na stałe.
Niezależnie od decyzji, już wiemy, że samym mieszkańcom pomysł nie bardzo przypadł do gustu. Świadczą o tym wpisy internautów na fanpage’u miasta. Naprawdę ukłony, że tak się staracie „dojechać” tych nieszczęsnych zmotoryzowanych. Wielki „szacun” za wszelkie kary, mandaty i inne restrykcje. Aż chce się żyć, w takim „uporządkowanym” mieście. Wszystko dla mieszkańców. Niech nie myślą że tak łatwo „szanowny urząd” można oszukać - to jedna z ostrzejszych opinii.
Chciałoby się zapytać: po co to wszystko? Ano po to - informuje Urząd Miasta - że nadal zdarzają się oporni mieszkańcy, którzy unikają płacenia za postój. W 2022 r. w związku z naruszeniem zasad parkowania w SPP wystawiono 5400 wezwań do zapłaty opłaty dodatkowej za nieuiszczenie opłaty za postój pojazdu. Wpływy z tego tytułu wyniosły 393.201,10 zł.
TOMASZ MARKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze