Reklama

Miłość, która rani, ale i buduje. Irmina i Marcin Śliwińscy gośćmi Nocnego Czuwania Młodych w Siedlcach

Wieczór 11 kwietnia w kaplicy Centrum Duszpasterstwa Młodzieży w Siedlcach upłynął pod znakiem szczerości, refleksji i głębokiej rozmowy o relacjach. Gośćmi Nocnego Czuwania Młodych byli Irmina i Marcin Śliwińscy – małżeństwo, twórcy projektu CUDO., którzy nie tylko inspirują, ale przede wszystkim żyją tym, o czym mówią.

Temat konferencji? Miłość i bliskość, która potrafi ranić, ale mimo to – jest warta ryzyka.

Moje potrzeby wcale nie muszą być potrzebami drugiej osoby – rozpoczęła Irmina Śliwińska, od razu wprowadzając słuchaczy w przestrzeń autentyczności. W swojej pierwszej części wystąpienia dzieliła się wskazówkami, jak budować trwałe i zdrowe relacje: poprzez uważność na drugiego człowieka, gotowość do dawania siebie, ale też dobrą znajomość samego siebie.

Łatwo tak się dopasowywać do kogoś innego i cały czas być tylko dla tej osoby, być pod jej dyktando. A czasami trzeba zapytać siebie: co ja czuję teraz w sercu? Co się pojawiło w tym moim serduchu? Dlaczego czuję tak, a nie inaczej? O czym są te emocje, które się we mnie pojawiają? – mówiła z wyczuciem i ciepłem.

Reklama

Nie zabrakło też trudnych tematów. Irmina przypomniała, że każda relacja niesie w sobie ryzyko zranienia, cytując o. Herberta McCabe’a: – „Jeśli kochasz, będziesz zraniony; może cię nawet spotkać śmierć. Ale jeśli nie kochasz, już jesteś martwy”.

W drugiej części spotkania głos zabrał Marcin Śliwiński. Mówił o tym, że miłość nie jest grą o zdobycie drugiej osoby, ale codziennym wyborem. – Relacji się nie zdobywa. Do relacji się wchodzi. I później trzeba o nią dbać – podkreślał.

Nawiązując do tematu spotkania, czyli dziewiątego przykazania: „Nie pożądaj żony bliźniego swego”, wskazał na istotę zawartą w jego zakończeniu. – Dla mnie kluczowe są dwa ostatnie słowa. Bóg mówi: „dbaj o swego bliźniego, podchodź do niego z miłością”. Przykazania są ważne, ale gdy Jezusa zapytano, które jest najważniejsze, odpowiedział: kochaj Boga i bliźniego swego – przypomniał z przekonaniem.

Reklama

- Po zakończeniu konferencji przyszedł czas na otwartą sesję pytań i odpowiedzi. Uczestnicy chętnie korzystali z tej okazji. Pytania dotyczyły tematów trudnych i ważnych: zdrady, manipulacji, czy popularnej metafory „dwóch połówek pomarańczy”. Spotkanie przerodziło się w przestrzeń szczerego dialogu – powiedziała Alicja Kościesza, uczestniczka czuwania.

Nocne Czuwanie Młodych po raz kolejny udowodniło, że młodzi potrzebują rozmowy o tym, co naprawdę ważne – bez moralizowania, z empatią i przestrzenią do własnych przemyśleń.

Reklama

Kolejne spotkanie już 9 maja. Warto być – bo takich rozmów naprawdę się nie zapomina.

Zdjęcia: Dominik Szydłowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama