Reklama

Jerycho Młodych 2026. Miłość do siebie to nie egoizm

O tym, jak zaakceptować siebie, odnaleźć własną wartość i nie bać się wracać do Boga po kolejnych życiowych błędach, rozmawiano podczas drugiego dnia Jerycha Młodych w Pratulinie. W wydarzeniu uczestniczą setki młodych ludzi z diecezji siedleckiej i innych części kraju.

Sobotni program rozpoczął się od warsztatów i zajęć integracyjnych. Młodzież mogła wybierać spośród propozycji sportowych, artystycznych i muzycznych. Były zajęcia taneczne, piłka nożna, siatkówka, warsztaty językowe, sceniczne i muzyczne. Nie zabrakło także wspólnej zabawy prowadzonej przez Wodzireja Pawła.

Później uczestnicy spotkali się na modlitwie oraz skorzystali z sakramentu pokuty. Jednym z ważniejszych punktów dnia była konferencja o. Michała Legana, który nawiązując do przypowieści o synu marnotrawnym przypominał, że człowiek nigdy nie jest skazany na porażkę.

Reklama

– Bóg nie zatrzymuje się na naszych błędach i grzechach. Zawsze czeka na człowieka i daje mu szansę, by zacząć od nowa – mówił paulin.

Kapłan zwracał uwagę, że współczesny człowiek często traktuje Boże przykazania jako ograniczenie wolności, podczas gdy są one drogowskazem pomagającym uniknąć krzywdy i życiowych pomyłek. Podkreślał również, że Bóg bardziej interesuje się powrotem człowieka niż jego upadkami.

Centralnym wydarzeniem dnia była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy. Nawiązując do tematu dnia, hierarcha mówił o właściwie rozumianej miłości do samego siebie.

Reklama

– Miłość do siebie nie oznacza egoizmu ani narcyzmu. Wynika ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga i mamy przed Nim ogromną wartość – podkreślał biskup.

W homilii odniósł się również do historii biblijnego Jakuba, który stał się główną postacią tegorocznych rozważań. Jak zaznaczał, jego historia pokazuje, że człowiek dopiero wtedy odnajduje swoją drogę, gdy zaakceptuje własną tożsamość i zaufa Bogu.

Wieczorem uczestnicy wysłuchali świadectwa Michała Bukowskiego, znanego jako PAX. Opowiadał o trudnym okresie dorastania, poszukiwaniu sensu życia i doświadczeniu nawrócenia.

Reklama

– Bardzo potrzebujemy miejsc takich jak Jerycho Młodych. To czas, kiedy można na chwilę zatrzymać się, odłożyć telefon, wyciszyć się i skupić na tym, co naprawdę ważne – mówił.

Jak podkreśla Alicja Kościesza, drugi dzień wydarzenia upłynął pod znakiem rozmów o przebaczeniu, akceptacji siebie i budowaniu relacji z Bogiem. Młodzi mieli okazję nie tylko uczestniczyć w modlitwie i konferencjach, ale również spędzić czas we wspólnocie rówieśników, którzy podobnie przeżywają swoją wiarę.

Sobotę zakończyły koncerty rapera Anatoma oraz zespołu niemaGOtu. Artyści zachęcali młodych do odważnego szukania swojego miejsca w życiu, odkrywania powołania i budowania codziennej relacji z Bogiem.

Reklama

Tegoroczne Jerycho Młodych odbywa się pod hasłem „JESTEM”, które ma przypominać uczestnikom o Bożej obecności oraz o tym, że każdy człowiek jest ważny, kochany i potrzebny.

Zdjęcia:  Jan Gerlicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości