Na sesji rady miejskiej w Sokołowie Podlaskim pochylono się nad sprawą niebanalną: kto, kiedy i z czyjej inspiracji zainstalował przy Stawie Mazura granitową tablicę z napisem o objawieniu Matki Bożej.
Radny Marek Landzberg przeprowadził w tej sprawie własne, jak starał się skrupulatnie ująć, nie śledztwo, lecz dochodzenie. Urząd napisał do parafii. Parafia odpisała, że nic nie wie.
Wszystko zaczęło się od zdjęcia wyświetlonego na sesji przez radnego Marka Landzberga. Na telebimie pojawiła się fotografia tablicy, wykutej w kawałku granitu o wymiarach około 100 na 60 centymetrów, umieszczonej na trawniku przy ogrodzeniu Domu Harcerza od strony Stawu Mazura. Na płycie wyryto napis: „W tym miejscu objawiła się Matka Boża dwojgu dzieciom. Na pamiątkę”
Marek Landzberg, który jest szefem komisji rewizyjnej rady miasta, nie ukrywał, że sprawa go zaintrygowała. Choć, jak zaznaczył, nie dlatego, że sam cokolwiek widział czy słyszał.
– Na pewno rozpoznajecie ulicę Bulwar. Instalacja na zewnątrz ogrodzenia ZHP. Tutaj jest pełen napis. I teraz mam takie pytanie... Proszę nie reagować nerwowo, ono jest bardzo syntetyczne: Co to jest? – zagaił radny, po czym, korzystając z chwili ciszy, sam sobie udzielił odpowiedzi: – Miejsce zdiagnozowałem. Objawienia nie widziałem, nie słyszałem. Dzieci nie znam. Pamiątka w porządku, może być.
Następnie radny wyjaśnił, co skłoniło go do zajęcia się tą sprawą publicznie.
– Ludzie dzwonią do mnie, piszą na Messengerze, na WhatsAppie i mówią: pan tutaj jest od Komisji Rewizyjnej. Jak to się pojawiło? Skąd się wzięło? No więc... w zasadzie powinienem nie odnosić się do tego, ale jeśli ludzie się pytają, uznałem, że zapytam. Może ktoś z państwa wie? Jak to powstało? Kto to zainstalował? – dociekał Marek Landzberg. Dodał też: – Przeprowadziłem lekkie śledztwo, przepraszam, nie śledztwo: dochodzenie. I okazało się, że ta płyta jest zainstalowana na terenie miasta. Pani Prokurat (Elżbieta Prokurat-Zawadzka, inspektor ds. mienia komu nalnego – red.) sprawdziła w dokumentach i ten teren należy do miasta. To jest w naszej gestii. Radnych!
Marek Landzberg nie poprzestał na kwestiach formalnych i zakreślił szerszy horyzont sprawy: – Wygląda to trochę, jakby ktoś realizował plan na nowe małe Medjugorje. Ale nie wiem, czy na to zgodzi się Kościół Katolicki, Watykan. Bo to chyba Watykan musi wydać zgodę, tak? Medjugorje też, zanim stało się sanktuarium, nie było dopuszczone jako miejsce święte, prawda? To nie tak, że ktoś coś sobie położy i mówi: tutaj jest. Na terenie prywatnym to można sobie położyć, co się chce. Ale to leży na terenie miasta, za które my odpowiadamy w tej kadencji. Radny zakończył apelem: – Jesteśmy tutaj władzą uchwałodawczą, pani burmistrz wykonawczą. Co z tym zrobimy? Co to jest? Rzucam to pytanie w przestrzeń.
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu (KUP TERAZ) "Tygodnika Siedleckiego" nr 22, dostępnym w kioskach i Biurze Ogłoszeń "TS".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze