– Tam nikt się nie włamywał, bo nie musiał. To sam burmistrz wszystko zorganizował. Nie tylko wiedział, co się dzieje, ale przyszedł z kluczami i otworzył budynek. To on zorganizował prawdziwy szaber zamkniętej szkoły – twierdzi mieszkaniec Wojnowa w gminie Mordy.
– Ludzie wywozili z niej różne rzeczy taczkami. Co tylko się komuś spodobało. Parkiet zrywali. Nawet szkielet z gabloty w szkolnej pracowni zabrali... A burmistrz stał i na wszystko spokojnie patrzył – dodaje.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!