Reklama

Nieboszczycy niechcianymi sąsiadami

Wraz z postępem prac przy budowie cmentarza komunalnego przy ulicy Zapowiednik na przedmieściach Łukowa, rośnie niezadowolenie mieszkańców wsi Turze Rogi, leżącej w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji.

Niepokój ludzi potęgują pogłoski o zbyt małej odległości ujęcia wody od cmentarza. Urzędnicy uspokajają: Cmentarz nie będzie zagrożeniem dla mieszkańców wsi. 
- Nie chcemy cmentarza obok naszych domów. Ujęcie wody jest za blisko. Boimy się zatrucia, chorób. Nikt nas nie pyta o zdanie – alarmują naszą redakcję mieszkańcy wsi Turze Rogi. Ludzie we wsi już mieli nadzieję, że planowana w pobliżu ich domostw, oddalona o 4,5 km od centrum Łukowa, budowa cmentarza to sprawa nieaktualna. Przez trzynaście lat na działce nic się nie działo. Miasto zbudowało tylko murowane ogrodzenie. W końcu mur zaczął się rozsypywać. Na nowym cmentarzu nic się nie działo. Właściciel firmy pogrzebowej „Hades” z Łukowa, Wiesław Tomczak, kupił od miasta sąsiednią działkę i postawił tam szkielet kompleksowego pawilonu pogrzebowego. Budynek w zamkniętym stanie surowym czekał latami na kontynuację prac. Wieś przyzwyczaiła się do tego stanu rzeczy. Aż tu nagle na teren cmentarza wjechały ciężkie maszyny. Przedsiębiorca pogrzebowy zabrał się do wykańczania swojego „imperium”. Ludzie znów zaczęli szemrać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości