Dziś (11 sierpnia) przedstawiciele partii Nowa Nadzieja zorganizowali konferencję prasową przed biurem europosłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz. Skrytykowali sposób rozdysponowania środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy, nazywając go „największą aferą finansową ostatnich lat”.
Przed kilkoma dniami na stronie internetowej KPO pojawiła się interaktywna mapa pokazująca przedsiębiorstwa z całej Polski, które otrzymały dofinansowanie. Można było na niej sprawdzić nazwę firmy, lokalizację, wysokość dotacji oraz opis projektu. Mapa obejmowała m.in. sektor HoReCa, czyli branżę hotelarską, gastronomiczną i cateringową.
Program miał pomóc przedsiębiorcom odbudować się po kryzysie wywołanym pandemią COVID-19, unowocześnić działalność i wprowadzić nowe usługi. Publikacja wywołała jednak falę komentarzy, gdyż na jaw wyszło, że z części dotacji przedsiębiorcy sfinansowali m.in. jachty, łodzie, luksusowe meble, sauny czy ekspresy do kawy. Z mapy wynika, że z pieniędzy z KPO skorzystały także firmy z Siedlec. Jednemu z przedsiębiorców przyznano dofinansowanie na zakup jachtu (kwota dotacji ponad 500 tys. zł), a kolejnemu na zakup łodzi rekreacyjnej typu houseboat (również ponad 500 tys. zł).
– Na jaw wychodzą kolejne patologiczne sytuacje. Środki te trzeba zweryfikować i sprawdzić, czy rzeczywiście przedsiębiorcy prowadzącemu pizzerię potrzebne były pieniądze na solarium albo dywersyfikację działalności w postaci zakupu jachtu
– mówił Kamil Piórkowski, przewodniczący Nowej Nadziei z okręgu siedlecko-ostrołęckiego. Jak zauważył, wystarczyło we wniosku napisać „jakąś nowomowę typu: innowacyjne, nowoczesne, zielone i dostawało się na oranżerię w kebabie, jachty, łodzie czy żaglówki”.
– Szczyt hipokryzji tego rozdawnictwa, w mojej ocenie, rząd Tuska osiągnął, dając prawie 500 tys. zł na klub swingersów w Warszawie. Z naszych podatków, bo przypominam, że to jest kredyt
Reklama
– podkreślił przewodniczący Piórkowski. Przeciwstawił to z sytuacją Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, który składał wniosek do KPO na rozbudowę Centrum Onkologii, ale bezskutecznie:
– Dlatego pytam, jakie są priorytety rządu Donalda Tuska: seks grupowy czy ochrona zdrowia?
Po konferencji przedstawiciele Nowej Nadziei udali się do biura europoslanki Gasiuk-Pihowicz, aby na drzwiach zawiesić tabliczkę z napisem „Ministerstwo Swingersów i Rozdawania Jachtów”.
Więcej przeczytają Państwo w jednym z najbliższych wydań papierowych „TS”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miliony złotych na kuriozalne projekty. Tusk tłumaczy, że... "trzeba było szybko wydać te pieniądze" "Problem z całym KPO, nie tylko z tym procentem wydanych środków na branże hotelarsko-restauracyjną, polegał na tym, że Polska - przez PiS-owskie zablokowanie - mogła nie zdążyć wydać tych środków" - tak po raz kolejny, Donald Tusk, tłumaczy aferę KPO. Czyli standard - to wszystko "wina PiS". Donald Tusk po raz kolejny odniósł się do coraz głośniejszej afery KPO. Wcześniej, jak przy każdej możliwej okazji, nie przeprosił, a jedynie obrzucił winą Prawo i Sprawiedliwość. Tyle, że w formie wpisu w mediach społecznościowych: Tusk w ogniu krytyki użytkowników X Tusk o aferze KPO: PiS kłamie i manipuluje. Ten wpis nie wyszedł mu na dobre! Dziś jednak poruszył temat podczas konferencji prasowej. I podzielił się dość interesującą teorią, przepuszczając kolejny raz atak pod adresem rządu Zjednoczonej Prawicy. Tusk: "musieliśmy zdążyć je wydać" Jak przypominamy, w ramach afery KPO wyszło na jaw, na co były wydatkowane pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Środki, które teoretycznie miały ożywić branżę hotelarsko-restauracyjną były wydawane na dość absurdalne cele. Solarium w pizzerii, jachty, noclegi w "kebabowniach" czy drogie samochody - to tylko kilka przykładów. Jednak, w myśl tezy Donalda Tuska: "odziedziczyliśmy także bardzo poważny problem. Czyli dwuletnie opóźnienie. Inaczej niż inne państwa europejskie, mój rząd musiał nie tylko odblokować te środki, ale też stanąć - dosłownie na głowie - żeby zdążyć je wydać". Problem z całym KPO, nie tylko z tym procentem wydanych środków na branże hotelarsko-restauracyjną, polegał na tym, że Polska - przez PiS-owskie zablokowanie - mogła nie zdążyć wydać tych środków. – grzmiał podczas konferencji prasowej. Tyle, że w tym miejscu warto przypomnieć, że to właśnie ekipa Tuska, będąc wówczas w opozycji, dołożyła wszelkich starań, aby Polska nie otrzymała pieniędzy we właściwym terminie. Bruksela zasłaniała się wtedy "brakiem praworządności w Polsce". W związku z tym, szukano różnych sposób, żeby możliwe szybko, jak najwięcej pieniędzy trafiło do polskich beneficjentów, bo inaczej te środki by przepadły. 100% odpowiedzialności za ten wieloletni bałagan spada na poprzedników, którzy to zablokowali, a tym samym dali nam bardzo mało czasu, żeby móc te środki dobrze wydać. I żeby te środki trafiły do polskich firm. – mówił dalej Tusk. Więc co zrobiono? O tym Tusk również powiedział, kolejny raz "pogrążając" swoją minister funduszy i rozwoju regionalnego - Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Po to, żeby zdążyć wydać te środki, ministerstwo funduszy i rozwoju regionalnego zdecydowało o takim rozluźnieniu procedur - po to, żeby pieniądze mogły trafić do ludzi. Z tego niektórzy skorzystali, biorąc pieniądze... Na razie nie mówimy o korupcji czy kradzieży tych środków, a raczej powiedziałbym - beztroskie wydawanie na rzeczy, które słusznie ludzi co najmniej zastanawiają, jeśli nie wkurzają. Każdy przypadek zbadamy. Zresztą, w tych przypadkach, gdzie nadużycie jest oczywiste - unieważnianie są te umowy. – przyznał.
Kto wymyślił dofinansowania dla branży HoReCa? Koncepcja przeznaczenia części środków z Krajowego Planu Odbudowy na wsparcie sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z branż, które najbardziej ucierpiały na pandemii COVID-19, to pomysł rządu Mateusza Morawieckiego. Rząd Morawieckiego wpisał do planów, że część środków zostanie przeznaczona na wsparcie branży HoReCa. Ujmując najkrócej: założenie, by przekazać część pieniędzy przedsiębiorcom z branży HoReCa, należy przypisać rządowi Mateusza Morawieckiego. Szczegóły dotyczące zasad ubiegania się o finansowanie to decyzja minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i rządu Donalda Tuska, a w wielu kwestiach bardziej natury technicznej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Nabór wniosków w pierwszej turze był taki, że nie wszystkie środki - z tych zaplanowanych przez Morawieckiego - zostały rozdzielone, więc poluzowano kryteria z 30% strat w pandemii do 20%. Czy rozdzielono sprawiedliwie - nie wiem, moim zdaniem taka Gessler raczej do biednych nie należy. Ale skoro mieściła się w założonych warunkach - to nie ma podstaw do pominięcia. Sprawę bada prokuratura europejska - poczekajmy na efekty. Rząd Morawieckiego rozplanował podział środków z KPO. To co było na gastronomię nie może być przekazane np na onkologię. i takie stawianie sprawy to czysty populizm i granie pod publiczkę
kto wymyślił taką prawdę ???
okazało się, że wnioski o jachty przygotowywała m.in. spółka eDotacje, której prezesem jest Paweł Pecura, radny PiS z Ostrowi Mazowieckiej. Skutecznością w zdobywaniu pieniędzy z UE na kupno łodzi chwalił się w mediach społecznościowych, zachęcając do skorzystania z usług firmy. Tak zrobił np. jego ojciec, któremu w sten sposób przyznano pieniądze na dwie jednostki.
okazało się że lewaki nic nie kumają i propagandę czytają to tak jak z WTC że ameryka sama wysadziła hahaha teorie spiskowe niemca premiera w Polsce
Zamiast jęczeć bierzcie się do roboty !!!!! Trzeba zakasać rękawy i spłacać kredyt za jachty. buahahahahahahahahaha
Ten gościu co ma biuro podroży w Kaufland w Siedlce jacht warty ponad 700 tys,pln kupił za unijne pieniądze z kpo
Bzdury, banialuki, , pieniactwo, warcholstwo pisu i akolitów, igrzyska dla gawiedzi. Tak, wszystko transparentne, zasady ustalone zresztą przez pis w 2022 roku. Co się stało? Jachty- łodzie żaglowe dla hotelu z przystanią nad jeziorem, to hit tej afery. Aby dostać do tego dofinansowanie właściciel musi mieć 10% środków własnych plus 20% vat. Właściwie dofinansowań jeszcze nie płacono, są tylko rozstrzygnięte wnioski i ich lista z opisem w internecie.Oryginalne, co? Potencjalni "złodzieje" unijnych pieniędzy "ujawniają się w internecie" aby pisie trolle mogły ich oskarżać. Znamienne tez, ze gro "zarzutów" dotyczy rzeszowskiego gdzie rządzi pis i ich wojewoda. Co do środków na onkologię, z KPO wypłacono 5 mld. euro. Ale fakty się nie liczą, razem z ruska trollownią atakuje się Unię i środki z KPO. Bez cienia dowodów na przekręty, bez wyników, postępowań atakuje się na ślepo od 3 dni a pis wydmuchuje aferę jak balonik. Ciekawe jak to się skończy pisi geszefciarze z funduszu sprawiedliwości, afer willowych, 2 mld straconych w elektrowni w Ostrołęce czy 80 mln eur. przegwizdanych w uwalonym przetargu na śmigłowce (tak, Robota Antka Smoleńskiego). Bawicie się Polską, igracie jej losem.
dla lewackiego rozumowania zabrakło oleju w pkn Orlen uwaga zatarcie murowane
Tusk i jego niepolscy koledzy to najgorszy rzad ever!
Hipokryci. Co oni zrobili żeby KPO w ogóle miało możliwość funkcjonowanie w Polsce. Gdyby nie Tusk to UE grosza by nie dało. Ciekawe za co tak dobrze utuczeni bo chyba nie z uczciwej pracy.
Utuczeni oczywiście nie z uczciwej pracy... no bo jakby tak prawica mogła uczciwie zarobić w tym eurokołchozowym neokomunizmie. Przypomina mi się towarzysz Aleksander Kwaśniewski (to jego polska wersja dla społeczeństwa polskiego), gdy na wikcie państwowym (jak większość żydokomuny) upasł się do wymiarów nieprzyzwoitych. On już wtedy kreował "bodypozytywność" :(` ... i tajne więzienia (interesant - usrahel) podległe administracji OBCEGO państwa podżyrowane przez towarzysza prezydenta ("strażnika kostytucji" ) z SLD razem z Leszkiem Millerem nota bene co to ostatnimi laty zaczyna częściej mówić po ludzku.
Nadzieja( Nadzierzda) Krupska żona Lenina przez Was Towarzysze "Nowa Nadzieja" Przemawia
Głodnemu chleb na myśli. W sumie to ich działania odpowiadają r***niu Polaków, więc nic dziwnego, że mierzą swoją miarą.
No popatrzcie Szok! Wszystko jawne ,transparentne. Umieszczone na stronach rządowych żeby i ci" malutcy" jeśli tylko zechcą mogli dowiedzieć się do KOGO ,NA CO ,ILE trafia pieniędzy. Temu Tuskowi w głowie się poprzewracało-tak wszystko na wierzchu. Niczego nie nauczył się od poprzedniej władzy ????
nauczył się od ruska i niemca sam o sobie mówił w rozmowach z giertychem że jest niemcem a giertych odpowiadał że też ma dużo z niemca wszysto jest nagrane więc co jeszcze lewakom trzeba udowadniać wam to pasuje bo też chcecie tylko kraść proste przez takich ludzi są wojny na świecie
Miliony złotych na kuriozalne projekty. Tusk tłumaczy, że... "trzeba było szybko wydać te pieniądze" "Problem z całym KPO, nie tylko z tym procentem wydanych środków na branże hotelarsko-restauracyjną, polegał na tym, że Polska - przez PiS-owskie zablokowanie - mogła nie zdążyć wydać tych środków" - tak po raz kolejny, Donald Tusk, tłumaczy aferę KPO. Czyli standard - to wszystko "wina PiS". Donald Tusk po raz kolejny odniósł się do coraz głośniejszej afery KPO. Wcześniej, jak przy każdej możliwej okazji, nie przeprosił, a jedynie obrzucił winą Prawo i Sprawiedliwość. Tyle, że w formie wpisu w mediach społecznościowych: Tusk w ogniu krytyki użytkowników X Tusk o aferze KPO: PiS kłamie i manipuluje. Ten wpis nie wyszedł mu na dobre! Dziś jednak poruszył temat podczas konferencji prasowej. I podzielił się dość interesującą teorią, przepuszczając kolejny raz atak pod adresem rządu Zjednoczonej Prawicy. Tusk: "musieliśmy zdążyć je wydać" Jak przypominamy, w ramach afery KPO wyszło na jaw, na co były wydatkowane pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Środki, które teoretycznie miały ożywić branżę hotelarsko-restauracyjną były wydawane na dość absurdalne cele. Solarium w pizzerii, jachty, noclegi w "kebabowniach" czy drogie samochody - to tylko kilka przykładów. Jednak, w myśl tezy Donalda Tuska: "odziedziczyliśmy także bardzo poważny problem. Czyli dwuletnie opóźnienie. Inaczej niż inne państwa europejskie, mój rząd musiał nie tylko odblokować te środki, ale też stanąć - dosłownie na głowie - żeby zdążyć je wydać". Problem z całym KPO, nie tylko z tym procentem wydanych środków na branże hotelarsko-restauracyjną, polegał na tym, że Polska - przez PiS-owskie zablokowanie - mogła nie zdążyć wydać tych środków. – grzmiał podczas konferencji prasowej. Tyle, że w tym miejscu warto przypomnieć, że to właśnie ekipa Tuska, będąc wówczas w opozycji, dołożyła wszelkich starań, aby Polska nie otrzymała pieniędzy we właściwym terminie. Bruksela zasłaniała się wtedy "brakiem praworządności w Polsce". W związku z tym, szukano różnych sposób, żeby możliwe szybko, jak najwięcej pieniędzy trafiło do polskich beneficjentów, bo inaczej te środki by przepadły. 100% odpowiedzialności za ten wieloletni bałagan spada na poprzedników, którzy to zablokowali, a tym samym dali nam bardzo mało czasu, żeby móc te środki dobrze wydać. I żeby te środki trafiły do polskich firm. – mówił dalej Tusk. Więc co zrobiono? O tym Tusk również powiedział, kolejny raz "pogrążając" swoją minister funduszy i rozwoju regionalnego - Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Po to, żeby zdążyć wydać te środki, ministerstwo funduszy i rozwoju regionalnego zdecydowało o takim rozluźnieniu procedur - po to, żeby pieniądze mogły trafić do ludzi. Z tego niektórzy skorzystali, biorąc pieniądze... Na razie nie mówimy o korupcji czy kradzieży tych środków, a raczej powiedziałbym - beztroskie wydawanie na rzeczy, które słusznie ludzi co najmniej zastanawiają, jeśli nie wkurzają. Każdy przypadek zbadamy. Zresztą, w tych przypadkach, gdzie nadużycie jest oczywiste - unieważnianie są te umowy. – przyznał.
Kto wymyślił dofinansowania dla branży HoReCa? Koncepcja przeznaczenia części środków z Krajowego Planu Odbudowy na wsparcie sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z branż, które najbardziej ucierpiały na pandemii COVID-19, to pomysł rządu Mateusza Morawieckiego. Rząd Morawieckiego wpisał do planów, że część środków zostanie przeznaczona na wsparcie branży HoReCa. Ujmując najkrócej: założenie, by przekazać część pieniędzy przedsiębiorcom z branży HoReCa, należy przypisać rządowi Mateusza Morawieckiego. Szczegóły dotyczące zasad ubiegania się o finansowanie to decyzja minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i rządu Donalda Tuska, a w wielu kwestiach bardziej natury technicznej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Nabór wniosków w pierwszej turze był taki, że nie wszystkie środki - z tych zaplanowanych przez Morawieckiego - zostały rozdzielone, więc poluzowano kryteria z 30% strat w pandemii do 20%. Czy rozdzielono sprawiedliwie - nie wiem, moim zdaniem taka Gessler raczej do biednych nie należy. Ale skoro mieściła się w założonych warunkach - to nie ma podstaw do pominięcia. Sprawę bada prokuratura europejska - poczekajmy na efekty. Rząd Morawieckiego rozplanował podział środków z KPO. To co było na gastronomię nie może być przekazane np na onkologię. i takie stawianie sprawy to czysty populizm i granie pod publiczkę
kto wymyślił taką prawdę ???