Siedlce nie przestają inwestować w tereny zielone. Dziś, 10 marca, ratusz zawarł umowę na modernizację Starego Parku. Inwestycja jest częścią większego projektu, który zakłada utworzenie parków kieszonkowych w 6 różnych częściach miasta.
Jednym z kluczowych elementów programu jest rewitalizacja Starego Parku położonego miedzy ul. Prusa i Bema. Podpisana właśnie umowa obejmuje realizację inwestycji w formule „zaprojektuj i wybuduj”.
– Od wielu lat mówi się o potrzebie kompleksowej rewitalizacji Starego Parku. Realizując ten projekt na kwotę około trzech milionów złotych chcemy nadać temu miejscu nową jakość, zachowując jednocześnie jego charakter i walory przyrodnicze – podkreślił prezydent Tomasz Hapunowicz.
Wykonawcą inwestycji została firma Sztembud z Pisza. Wartość kontraktu wynosi 3 074 000 zł brutto.

Zakres prac jest szeroki i obejmuje zarówno przygotowanie projektu, jak i realizację robót budowlanych. W parku pojawią się nowe nasadzenia drzew, krzewów i bylin, łąki kwietne oraz trawniki. Powstaną również nowe ścieżki mineralne, elementy małej architektury – ławki, kosze na śmieci czy tablice edukacyjne.
Planowane jest także oświetlenie LED oraz monitoring. W parku znajdą się również elementy przyjazne przyrodzie, m.in. budki dla ptaków czy ogród deszczowy.
– To piękna wizytówka miasta w centrum Siedlec. Jednak potrzebuje dziś swoistego liftingu, żeby mógł cieszyć kolejne pokolenia mieszkańców – zaznaczył prezydent.
Modernizacja ma nie tylko uporządkować przestrzeń, ale także podkreślić jej walory przyrodnicze. Na terenie parku znajdują się bowiem pomniki przyrody, które będą objęte szczególną ochroną.
Jak zapewnia wykonawca, przygotowania do inwestycji już się rozpoczęły. – Bardzo się cieszymy, że możemy przystąpić do kolejnej inwestycji w państwa mieście. W ubiegłym roku realizowaliśmy park przy ulicy Traugutta i współpraca przebiegała bardzo dobrze, dlatego zdecydowaliśmy się startować w kolejnym przetargu – powiedział Łukasz Sztemberg, właściciel firmy Sztembud.
Dodał, że dokumentację projektową przygotuje lokalna pracownia projektowa. – Prace projektowe powierzymy firmie Green Street, która dobrze zna potrzeby mieszkańców i specyfikę tego miejsca. Mam nadzieję, że uda nam się jak najszybciej przygotować projekt i rozpocząć prace budowlane – zaznaczył.
Przyznał, że ze względów bezpieczeństwa prawdopodobnie będzie trzeba na jakiś czas park zamknąć.
Stary Park to tylko jedna z sześciu lokalizacji objętych projektem. Parki kieszonkowe powstaną również na Placu Tysiąclecia, Skwerze Wileńskim, Skwerze Jana Pawła II oraz przy ulicach Kleeberga i Wyszyńskiego.
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, pierwsze efekty rewitalizacji Parku Stencla mieszkańcy zobaczą jeszcze w tym roku, firma ma bowiem 9 miesięcy na realizację umowy. Cały projekt – obejmujący wspomniane 6 lokalizacji - ma zostać zrealizowany do 2028 roku.
Nowe zielone przestrzenie mają stać się nie tylko miejscem odpoczynku, ale również elementem miejskiego systemu adaptacji do zmian klimatu – miejscem, które zatrzymuje wodę, daje cień w upalne dni i poprawia jakość życia mieszkańców.
Projekt „Rozwój zielonej infrastruktury w mieście Siedlce” realizowany jest w ramach programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021–2027. Jego głównym celem jest przeciwdziałanie skutkom zmian klimatu poprzez rozwój zielono-niebieskiej infrastruktury, zwiększenie retencji wody oraz poprawę jakości przestrzeni publicznej.
Wartość całego projektu to ponad 9,2 mln zł, z czego blisko 7,85 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków europejskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny panie Tomaszu - w Siedlcach na to coś, co pan nazywa "starym parkiem" Siedlczanie mówili park Stencla. Stary park to kiedyś był przy ul. Szkolnej (dziś Konarskiego). Ale nie nazywali go "starym", a "Aleksandrią". I żeby było zabawniej, nie była to ta "Aleksandria" którą oglądał król Ciołek, bo ona znajdowała się między Czerwonego Krzyża, a Konarskiego. Wiem, że osobie spoza tutejszego uniwersum może wydawać się to skomplikowane, ale wierzę, że da pan radę to przyswoić.
BRAWO, BRAWO "ac"! Pamięć o historii NASZEGO miasta jest fundamentem tożsamości, budującym więź między mieszkańcami. Dbałość o miejsca pamięci, zabytki oraz lokalne tradycje jest nie tylko obowiązkiem, ale także sposobem na zrozumienie korzeni i kształtowanie przyszłości.
Dzięki za przypomnienie. Uprzedziłeś mnie. Mój ojciec zawsze mówił "park Stencla" a babcia, matka ojca, która zmarła w latach 70-tych do końca życia używała przedwojennych nazw siedleckich ulic. Wtedy to mnie śmieszyło dzisiaj myślę, ze to był wyraz nostalgii za dawną Polską, młodością czy bunt przeciwko komunistycznej rzeczywistości.
O globalnym ociepleniu przekonaliśmy się w czasie tegorocznej zimy. Ta modernizacja parku może uratować naszą planetę, która płonie!
Bzdura lewacka.
No tak skoro u nas raz na 15 lat trafiła się w miarę normalna zima, to znaczy, że globalne ocieplenie to lewackie brednie... W tym samym czasie w południowym Teksasie, gdzie również była zima zanotowano temp 41 stopni (gdzie normalnie o tej porze roku powinna być w granicach 20-25 stopni)
nieuku, że mylisz pogodę z klimatem. Jak masz 15-18 lat to jeszcze z tego wyrośniesz. Jak masz więcej to współczuję rodzinie.
Teoria zmiany klimatu to lewacki wymysł aby łupić nas na opłatach za czym się tylko da. Precz z zielonym ładem.
Dobra inicjatywa tylki jak ma byc tak zrobiony jak aleksandria to lepiej nie! Po co robic alejki za grube pieniadze i wykladac je ladna kostka i lawkami skoro nie pousuwalo sie galezi i gniazd? Kostka wyglada juz jakby miala z 50lat, przesiaknieta ptasimi odchodami, tak samo jak lawki! W wielu parkach bylem w polsce ale ten nasz to ewenement! Na placu zabaw wszedzie PIACH, po co? Fajnych nowoczesnych zabawek w zasadzie brak..mozna by tak pisac dalej...jak macie znowu zamknac na kilka lat, wydac kilka milionow, a efekt ma byc taki jak obecnie to lepiej to zostawcie i zrobcie ulice..
Dojenie kasy. Więcej Co2 to więcej zieleni. To jest fakt i z tym nie ma co polemizować.
W tej części parku zdecydowanie brakuje oświetlenia. Wieczorami strach tamtędy przechodzić, zwłaszcza że na jedynej ławce która została siedzą zazwyczaj jakieś pijaczki.
Przez ostatnie 2 dni w pasie zieleni między ulicami Kleeberga i Wyszyńskiego trwała masowa wycinka drzew. Ptaki miały tam gniazda, na niektórych drzewach wisiały budki lęgowe. Wszystko to pada na ziemię, a końca tej rzezi nie widać. W okresie lęgowym wycięto kilkadziesiąt drzew. Pewnie wybrukują drogę, po której nikt nie będzie chodził, z wyjątkiem psów wyprowadzanych za potrzebą.
Władze Siedlec niszczą to, co w przyrodzie miasta najcenniejsze. Bez względu na ogólnopolskie przepisy o ochronie przyrody, bez względu na okres lęgowy ptaków wycina się corocznie co najmniej kilkadziesiąt dorosłych drzew różnych gatunków w różnych częściach miasta (raz są to potrzeby inwestycji, raz zupełnie bez uzasadnienia, jak drzewa wzdłuż Prusa przy lodowisku (ostatnie 2 pokaźne niegdyś, obecnie bardzo „wypielęgnowane” klony już mają X) a jak już kompletnie nie mają pomysłu na uzasadnienie, to zawsze można powiedzieć, że to ze względów bezpieczeństwa. Ktoś na tym grubo zarabia, bo co się dzieje z pozyskanym drewnem, o tym się nie mówi. Projekty zieleni i nasadzenia robi ostatnio zawsze ta sama firma Green Street... W zabytkowym parku Aleksandria w ramach waloryzacji usunięto ponad 200 drzew i usuwa się dalej, bo drzewa obumierają z powodu różnych okaleczeń na etapie budowy, ale i żywe się wycina (przykład 2 pokaźne topole za budynkiem przy placu zabaw). Drzewa o ogromnej wartości zastępuje się roślinnością niską o wątpliwej jakości i dostosowaniu: bodziszkami, kopytnikiem, przylaszczkami, a nawet nic nie wartym w skali przyrodniczej miasta, zarastającym wszystko barwinkiem) =absurd i zbrodnia!! W zamian (choć to oczywiście niemożliwe zastąpić 100letni drzewostan) za duże pieniądze wykonuje się jakieś pseudo parki, KPINA Z LUDZI bo jak nazwać parkiem szpalery egzotycznych traw i szałwii bez drzew, poprzecinane dodatkowymi pasami betonowych alejek. Straszne marnotrawstwo środków i brak elementarnej wiedzy przyrodniczej, nawet ogrodniczej. Pochwalcie się ile procent wykonywanych w mieście nasadzeń, szczególnie drzew jest w stanie przetrwać więcej niż 2-3 sezony?? A teraz uwaga, najlepsze: planują park w parku Stencla, za grube miliony znów natną drzew, bo takie brzydkie, powyginane, dziuplaste i … nagle niebezpieczne, czasem przyłamane (takie drzewa biocenotyczne dające schronienie wielu gatunkom są w przyrodzie najcenniejsze, w mieście unikatowe) i nasadzą barwinków i kocimiętki, o zgrozo. Ale najważniejsze są nowe alejki, tych przybędzie z pewnością firma wykona ochoczo ze 3 razy tyle ile było! Gdzie są nakazane przez Ministra nasadzenia zastępcze w Aleksandrii??? Czekacie z tym na lipiec fachowcy?? Tak, zieleń przeciwdziała skutkom zmian klimatu, ale na pewno nie taka jaką narzucają nam w Urzędzie Miasta.
Szanowny panie Tomaszu - w Siedlcach na to coś, co pan nazywa "starym parkiem" Siedlczanie mówili park Stencla. Stary park to kiedyś był przy ul. Szkolnej (dziś Konarskiego). Ale nie nazywali go "starym", a "Aleksandrią". I żeby było zabawniej, nie była to ta "Aleksandria" którą oglądał król Ciołek, bo ona znajdowała się między Czerwonego Krzyża, a Konarskiego. Wiem, że osobie spoza tutejszego uniwersum może wydawać się to skomplikowane, ale wierzę, że da pan radę to przyswoić.
BRAWO, BRAWO "ac"! Pamięć o historii NASZEGO miasta jest fundamentem tożsamości, budującym więź między mieszkańcami. Dbałość o miejsca pamięci, zabytki oraz lokalne tradycje jest nie tylko obowiązkiem, ale także sposobem na zrozumienie korzeni i kształtowanie przyszłości.
Dzięki za przypomnienie. Uprzedziłeś mnie. Mój ojciec zawsze mówił "park Stencla" a babcia, matka ojca, która zmarła w latach 70-tych do końca życia używała przedwojennych nazw siedleckich ulic. Wtedy to mnie śmieszyło dzisiaj myślę, ze to był wyraz nostalgii za dawną Polską, młodością czy bunt przeciwko komunistycznej rzeczywistości.