Mojemu synowi kilka miesięcy temu stwierdzono nadciśnienie tętnicze. Pewnego razu zadzwoniłam na pogotowie, gdyż z moich domowych pomiarów wynosiło ono 170/100.
Dyspozytor karetki podał numer lekarza z przychodni - nie pamiętam już, jakiej (prowadząca nocny dyżur). ROZMOWA nasza wyglądała tak:Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!