W łukowskim Szpitalu Świętego Tadeusza pojawiła się nowa tablica pamiątkowa. Pracownicy, członkowie Komisji Zakładowej NSZZ „S” postanowili w ten sposób uczcić pamięć kolegów, którzy oddali życie śpiesząc z pomocą innym.
Na tablicy znalazły się nazwiska trzech osób: pielęgniarki Barbary Łukasiewicz, sanitariusza Kazimierza Szczygielskiego i lekarza Macieja Stelmaszczyka. Swego czasu nie tylko w Łukowie głośno było o 23-letniej pielęgniarce, która uratowała małego chłopca z basenu przeciwpożarowego, który pusty stoi do dziś nieopodal Stacji Pogotowia Ratunkowego. Z upływem lat o heroicznym czynie Barbary Łukasiewicz pamięta coraz mniej osób, a szkoda, bo ratując chłopca młoda kobieta sama we wspomnianym basenie utonęła. Zdarzenie miało miejsce 27 sierpnia 1977 roku.
Dwa lata wcześniej na wezwanie rodziny do chorego, mieszkającego gdzieś w okolicach Łukowa, wyruszyła karetka pogotowia. Jechał w niej zespół złożony z kierowcy, sanitariusza i lekarza. Był to dzień 13 lutego. Zima, ślisko. Kierowca śpieszył się ponaglany przez dyspozytorkę, z kolei którą telefonicznie alarmowali wzywający pomocy. Na którymś zakręcie samochód wpadł w poślizg. Wypadek zakończył się tragicznie. Zginął 45-letni sanitariusz i 28-letni lekarz. Karetka nie dojechała, rodzina pacjenta samodzielnie odtransportowała go do szpitala. Inicjatywa NSZZ „S” jest godna pochwały, bo czas zaciera pamięć. By ją odświeżyć, warto stanąć w zadumie w szpitalnej kaplicy, gdzie w rogu na ścianie, niewidoczna niemal dla przechodzących, jest wmurowana skromna tablica z trzema nazwiskami byłych pracowników łukowskiego ZOZ-u.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!