Wydarzenie, o którym 18 maja przypadkowi ludzie telefonicznie poinformowali oficera dyżurnego mińskiej komendy policji, przyjmującego zgłoszenie, wydało się kiepskim żartem. Funkcjonariusz został powiadomiony o tym, że na torach kolejowych, przy ulicy Spółdzielczej w Mińsku Mazowieckim, leży pijana kobieta.
Na wszelki wypadek, w miejsce wskazane przez informatorów, oficer dyżurny wysłał policyjny radiowóz. Okazało się, że zgłoszenie nie było kiepskim żartem. Na torach mundurowi zauważyli śpiącą kobietę. Po przebudzeniu dama, która była pod wpływem alkoholu, funkcjonariuszom wyjaśniała, żeby nie przerywali jej snu, ponieważ jest zmęczona i pragnie odpocząć. Te tłumaczenia nie przekonały policjantów, tym bardziej że niewiasta miała problemy z wymową i utrzymaniem równowagi. Funkcjonariusze uratowali damie życie, ponieważ zabrali ją z torów kolejowych. Po sprawdzeniu przez mundurowych danych osobowych kobiety okazało się, że 50-letnia niewiasta jest mieszkanką Mińska Mazowieckiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!