Kilkuset strażaków, samoloty gaśnicze, śmigłowiec Black Hawk i zamknięta droga krajowa nr 50 – trwa walka z ogromnym pożarem lasu w rejonie Międzylesia w powiecie wołomińskim. Do akcji skierowano również strażaków i ciężkie wozy gaśnicze z Siedlec oraz powiatu siedleckiego.
Setki strażaków, samoloty gaśnicze, śmigłowiec Black Hawk i specjalistyczne moduły do walki z pożarami lasów – trwa akcja gaśnicza po ogromnym pożarze w rejonie Międzylesia w powiecie wołomińskim. Ogień rozprzestrzenia się w kierunku kolejnych miejscowości, a z zagrożonej Ołdakowizny ewakuowano mieszkańców.
Pożar wybuchł w czwartek po godz. 13 na terenie leśnym w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. Silny wiatr sprawił, że ogień bardzo szybko zaczął obejmować kolejne hektary lasu i przesuwać się w stronę gminy Stanisławów w pow. mińskim. Dym było widać z kilkudziesięciu kilometrów.

Wieczorem sytuacja nadal była bardzo trudna. Zagrożone zostały miejscowości Ołdakowizna i Rządza.
– Trwa ewakuacja mieszkańców miejscowości Ołdakowizna. Silny wiatr powoduje, że ogień bardzo szybko się rozprzestrzenia. Strażacy zabezpieczają teren i chronią zabudowania – informuje kpt. Piotr Jałocha z Komendy Powiatowej PSP w Mińsku Mazowieckim.

W działaniach bierze udział kilkuset strażaków z wielu powiatów i województw. Akcję z powietrza wspierają samoloty gaśnicze Dromader oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik Bambi Bucket.
Do walki z ogniem skierowano również strażaków z Siedlec i powiatu siedleckiego.
– Z Komendy Miejskiej PSP w Siedlcach zadysponowano dwa zastępy w ramach kompanii gaśniczej „Narew”. Dodatkowo dysponowane są ciężkie samochody gaśnicze OSP z powiatu siedleckiego oraz oficerowie wsparcia z siedleckiej komendy – informuje kpt. Daniel Czapski, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Siedlcach.
Ze względu na skalę pożaru do działań skierowano również specjalistyczne moduły GFFF z Poznania, Lublina, Łodzi i Olsztyna.
Moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting) to wyspecjalizowane grupy strażaków przeznaczone do gaszenia pożarów lasów w trudnym terenie. Strażacy działają często bez użycia pojazdów, wykorzystując głównie sprzęt ręczny i specjalistyczne narzędzia do walki z ogniem.
W związku z akcją zamknięta została droga krajowa nr 50 na odcinku Stanisławów–Łochów. W rejonie pożaru utrzymuje się duże zadymienie. Wieczorem sytuacja nadal nie była opanowana.

Pan Marcin przysłał zdjęcia z ul. Podlaskiej w Siedlcach - dym był widoczny nawet w Siedlcach.
- Policjanci z KPP w Mińsku Mazowieckim zabezpieczają drogi dojazdowe, by straże pożarne mogły bezpiecznie dojeżdżać. W akcję zaangażowanych jest 100 policjantów. Z miejscowości Ołdakowizna ewakuowano ok. 100 osób, nikt nie ucierpiał - mówi st. sierż. Paula Antolak oficer prasowa mińskiej policji.
Ewakuowano też mieszkańców z miejscowości Rządza w gm. Stanisławów - liczba wszystkich ewakuowanych z obu miejscowości wynosi ok. 300 osób, zostali przewiezieni do szkół.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze