Blisko 60 osób wzięło udział w akcji sprzątania Liwca i węgrowskiego zalewu w ramach akcji „Operacja Czysta Rzeka”.
Akcję, która w Węgrowie odbyła się już po raz piąty, zorganizował Klub Sportowy Aktywni Węgrów, we współpracy z firmą „Kajaki u Górala” oraz Ochotnicza Strażą Pożarną w Węgrowie. W minioną niedzielę 30 marca wolontariusze sprzątali m.in. główny nurt i brzegi Liwca oraz tereny wokół węgrowskiego zalewu. W sumie zebrano około tony śmieci, które następnie zostały zabrane przez służby miejskie.
Tona śmieci to dużo, ale jak się okazuje, to zdecydowanie mniej niż zebrano podczas każdej z czterech poprzednich „operacji” (np. w ubiegłym roku zebrano ponad 1,5 tony odpadów).
- Sprzątamy corocznie mniej więcej te same tereny, jest coraz mniej starych zapomnianych „wysypisk” a bieżących śmieci nie ma aż tak dużo, bo są systematycznie zbierane przez służby miejskie. Na plus można przyjąć postawienie koszy na śmieci nawet w odległych miejscach w których spędzają czas mieszkańcy, np. przy rzece na końcu ulicy Ludwisarskiej, gdzie zawsze mieliśmy zbiorowisko piknikowych odpadów – mówią organizatorzy. Zaznaczają, że akcję bardzo mocno wspierają strażacy, którzy dzięki posiadanemu wyposażeniu mogą zbierać śmieci z płytkich rzeczek (np. po raz kolejny posprzątali Czerwonkę w jej końcowym biegu) oraz zapewnili transport tych wszystkich worków w miejsce zbiórki. Nie bez znaczenia jest też udział firmy „Kajaki u Górala”, która chętnie użyczyła sprzętu, którym dysponuje.
Mniejsza ilość zebranych śmieci to niewątpliwy sukces osób organizujących akcję „Operacja Czysta Rzeka” w Węgrowie. Nie oznacza to jednak, że za rok nie będzie czego zbierać. Oby tak było, ale nie żyjemy przecież w idealnym świecie i wśród idealnych ludzi…
Zdjęcia: Paweł Pietruczanis
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czy Pani na Węgrowie wyraziła zgodę na takie przedsięwzięcie? bo jeśli nie to nic dobrego organizatorom nie wróżę.
czy Pani na Węgrowie wyraziła zgodę na takie przedsięwzięcie? bo jeśli nie to nic dobrego organizatorom nie wróżę.