Reklama

Osoby sprzątające w szpitalu wojewódzkim w Siedlcach skarżą się na warunki pracy i niskie płace

Pracownicy firmy Impel, sprzątającej w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach, mówią, że ich sytuacja pogarsza się z roku na rok.

Zarabiają najniższą pensję krajową, bez dodatków, muszą pracować w dni świąteczne bez dodatkowego wynagrodzenia, a pracodawca zmniejsza liczbę dyżurów, by na nich zaoszczędzić. Za kilka tygodni szpital ogłosi nowy przetarg na usługi sprzątające.

– I wiadomo, że będzie liczyła się wyłącznie cena – mówią pracownice Impela. – Tylko nikt chyba nie widzi, że najbardziej oszczędza się na pracowniku.

Rzeczniczka firmy Impel twierdzi, że firma wszystko robi zgodnie z prawem.

CIĘCIA

Pani Anna (imię zmienione) pracuje jako salowa ponad ćwierć wieku.

Reklama

– Zatrudniona byłam w szpitalu wojewódzkim, ale później przejęła nas zewnętrzna firma – mówi. – Z powodu oszczędności. W szpitalu płacono nam dodatek stażowy, premie, za pracę w niedzielę i święta, dodatki z funduszu socjalnego. Gdy przeszliśmy do prywatnej firmy, wszystko się skończyło. W tej chwili dostajemy jedynie najniższa pensję krajową, czyli ok. 2,3 tys. zł na rękę.

W szpitalu wojewódzkim sprząta kilkaset osób.

– Do niedawna pracowaliśmy na dwie zmiany. Była zmiana dzienna i nocna. Kilka miesięcy temu zlikwidowano nocną. To jednak nie znaczy, że szpital w nocy zamarł, wszystko odbywa się jak do tej pory, tylko my, przychodząc rano, musimy nadrobić to, czego nie zrobiono w nocy.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości