Reklama

Pewne rzeczy da się nadrobić...

Mirosław Szwinto przed kilkoma tygodniami został prezesem sokołowskiego PKS. Część pracowników spółki jest zadowolona. Chodzi przede wszystkim o kierowców. Niedawno dostali podwyżkę.

- Co prawda jest niewielka, jednak o czymś to świadczy. Widać, że nowy prezes dba o firmę - mówi starosta sokołowska Elżbieta Sadowska.

Nowy szef PKS został wyłoniony w drodze konkursu. Przypomnijmy, że konkurs ogłosiła rada nadzorcza spółki, zaraz po tym, gdy ze stanowiska zrezygnował Krzysztof Dębiński. Było to w lipcu. Nim wybrano nowego prezesa, jego obowiązki pełnił wieloletni pracownik firmy, Marian Koć.

Do konkursu, jak się dowiedzieliśmy, przystąpiły trzy osoby. Dwie spoza powiatu sokołowskiego.

Reklama

Mirosław Szwinto dotychczas pracował m.in. w Koszalinie i Szczecinku. Tam zarządzał PKS-ami. Oprócz niego o fotel prezesa ubiegali też: mieszkaniec Łomży (również miał doświadczenie w zarządzaniu firmami komunikacyjnymi) i osoba z kadry kierowniczej sokołowskiego PKS.

- Pan Mirosław Szwinto zdobył najwięcej punktów, wygrał konkurs. Niektórzy pytali, z jakiej jest opcji politycznej. Nie interesuje mnie to. Najważniejsza jest wiedza merytoryczna i przygotowanie do pracy - mówi Elżbieta Sadowska.

Pani starosta zaznacza też, że jest zadowolona z poczynań nowego prezesa.

Reklama

- Pierwsze podejmowane przez niego działania pokazują, że da się pewne rzeczy nadrobić. A jest sporo do zrobienia. Sytuacja firmy jest trudna - mówi.

Przypomnijmy, że PKS w Sokołowie odnotował za ubiegły rok stratę finansową, przekraczającą milion złotych. To sporo więcej niż w latach poprzednich.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości