Reklama

Pierwszy sztych

Ośmiu mężczyzn w dobrych garniturach z lśniącymi nowością szpadlami w rękach. Od ministra przez wojewodę, posła, burmistrza, starostę do dyrektora, każdy wbijał swój szpadel w twardą ziemię w Arynowie, symbolicznie rozpoczynając tak wyczekiwane prace przy budowie obwodnicy Mińska Mazowieckiego. Każdy ze szpadli miał pamiątkową zawieszkę, ale co konkretnie było na niej napisane, tego przejęty atmosferą poseł Czesław Mroczek nie sprawdził. Ale to zrobi, bo swój szpadel postawił na honorowym miejscu w mińskim biurze poselskim. Ilu z tych panów, którzy z taką gracją kopali ziemię, będzie tu za 3 lata, kiedy prace zostaną zakończone i przyjdzie czas na uroczyste przecinanie wstęgi podczas otwarcia obwodnicy? Zobaczymy 29 lipca 2012 roku, bo na ten dzień przewidziano zakończenie inwestycji.

Na dzień rozpoczęcia budowy obwodnicy, która w przyszłości ma być częścią autostrady A2, czekali nie tylko mieszkańcy Mińska i gmin: Dębe Wielkie, Mińsk Mazowiecki, Jakubów i Kałuszyn, przez tereny których obwodnica będzie przebiegać. Na ten obiekt drogowy czekają także kierowcy, którzy często pokonują trasę Warszawa-Mińsk-Siedlce-Terespol. Obecnie w ciągu doby przez centrum Mińska przetacza się kolumna 26 tys. samochodów, w tym 7 tys. pojazdów ciężkich. Utrudnienia w ruchu są odczuwalne i dla mieszkańców, i dla kierowców.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama