Reklama

Plac zabaw czy plac rozrywki?

Chciałam poruszyć temat placu zabaw w Żelkowie Kolonii usytuowanego przy skrzyżowaniu ulic Siedleckiej i Akacjowej. Plac zabaw stanowi miejsce spotkań towarzyskich nastolatków jak i dużo starszych mieszkańców Żelkowa, którzy zaopatrując się w pobliskim sklepie, udają się na ławeczki celem konsumpcji procentowych napojów.

Miało być to miejsce dla najmłodszych mieszkańców. Niestety widok sączących trunki panów jak i przeklinającej młodzieży skutecznie odstrasza przychodzące mamy.

Słyszałam, że plac ma być zamykany na klucz, jednakże do dnia dzisiejszego jest dostępny dla wszystkich. Niestety nie wszyscy potrafią uszanować utworzone przez gminę miejsce. Niedopałki z papierosów, wysypane śmieci, porozrzucane i często nawet potłuczone butelki nie stanowią miłego dla oka widoku i są wręcz niebezpieczne dla bawiących się tam dzieci.

Reklama

Pomimo akcji sprzątania, problem nie znika, gdyż plac zabaw codziennie wita szukających towarzystwa mieszkańców Żelkowa. Nie mam żalu do gminy, chciała dobrze, tworząc nam takie miejsce. Wójt nie postawi nam strażnika pilnującego porządku. Dał nam przecież to miejsce, żebyśmy z niego korzystali. Mam w sobie żal do rodziców, których nie interesuje, gdzie przebywają ich prawie dorosłe dzieci. Mam żal do dorosłych mężczyzn, którzy sami, będąc ojcami, nie szanują miejsca, gdzie powinny bezpiecznie się bawić dzieci.

Może jeśli opublikujecie artykuł o tym placu zabaw, to chociaż cześć osób pomyśli zanim znów tam pójdzie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości