Część internautów uznała tegoroczny sylwester na placu za kompletną klapę. „Impreza zrobiona na sztukę, żeby tylko mieszkańcy się nie czepiali, że nic nie było” czy „Żadnej gwiazdy” - to niektóre z komentarzy. Czy to nie dowód, że organizatorzy koncertów w Siedlcach sami na siebie zastawili pułapkę?
Rynek koncertowy w Siedlcach ma dobry czas i nabiera rozmachu. Wystarczy prześledzić listę koncertów, a wnioski nasuną się same. Ubiegłoroczna oferta odzwierciedlała niemal wszystko to, co działo się na polskich scenach. Zawdzięczamy to w równym stopniu staraniom miejskich placówek kultury, co prywatnym animatorom. CKiS oraz MOK firmowały występy m.in.: Patrycji Markowskiej, Stachursky’ego czy zespołu „Kombii”. Niezależni organizatorzy zapraszali do Siedlec: Czesława Mozila, a także zespoły: „Lao Che” czy „Raz Dwa Trzy”. Zatrzęsienie różnorodnych inicjatyw spowodowało wyraźne ożywienie. Miejscowi oraz prywatni animatorzy życia kulturalnego zaczęli się ścigać: kto wymyśli coś nowego, kto zrobi coś inaczej, lepiej. A to wszystko z korzyścią dla odbiorców, którzy mają większą możliwość wyboru.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!