Reklama

Powiat sokołowski: Zimowe zaniedbania?

Lód na zakrętach. Autobusy szkolne blokowane przez zaspy. Rolnicy sami biorą się za pługi. Zima znów obnażyła problemy z zimowym utrzymaniem dróg. Mieszkańcy powiatu sokołowskiego skarżą się na odśnieżanie dróg.

Najwięcej skarg płynie z gminy Bielany. 16 stycznia na profilu facebookowym tej gminy pojawił się nietypowy wpis. Wójt poinformował mieszkańców, że od dwóch lat to starosta sokołowski, a nie, jak wcześniej, gminna spółka PUK, odpowiada za zimowe utrzymanie dróg powiatowych w gminie.

Wpis był odpowiedzią na falę skarg, które zaczęły napływać wraz z pierwszymi opadami śniegu. Mieszkańcy gminy Bielany zgłaszali „lodowiska” na drodze do Trebnia, zaspy w Patrykozach, nieodśnieżone trasy w kierunku Paprotni, w Kudelczynie, Sikorach, Paczuskach, Księżopolu czy na trasie Bielany-Kożuchówek.

Reklama

Starosta Adam Góral potwierdza, że jeszcze dwa lata temu zimowe utrzymanie 44 km dróg powiatowych w gminie Bielany leżało w gestii gminnego samorządu.

- Powiat płacił za to 65 tys. zł. Dla porównania: w innych gminach powiatu koszty były znacznie niższe: 162 kilometry w trzech gminach kosztowały 121 tys. zł, 250 km w innym obrębie - 118 tys. zł - zaznacza starosta. - Jak 44 km za 65 tys. zł mają się do 250 km za niespełna 120 tysięcy. Może było tak, że jechali drogą gminną, odśnieżali i potem odśnieżali drogę powiatową. I może to było dla nich racjonalne, ale z punktu widzenia finansów powiatowych nam się to nie opłacało.

Reklama

Starosta podkreśla, że przed podjęciem decyzji o przejęciu zimowego utrzymania dróg poinformował gminę o planowanych zmianach.

- Gmina nie przedstawiła nam żadnej innej oferty, tańszej. Przyjęli do wiadomości, że rezygnujemy i tak drugą zimę odśnieżamy sami - mówi Adam Góral.

500 km i ograniczone możliwości

Powiat sokołowski ma pod opieką 500 km dróg. To, jak zaznacza starosta, nie lada wyzwanie logistyczne podczas intensywnych opadów śniegu.

- Jak pada, to wszystkich dróg jednocześnie nie odśnieżymy. Nie jesteśmy w stanie zrobić tego, by rano wszędzie było pięknie. Nie będzie tak, że drogi powiatowe będą całe czarne - mówi wprost starosta Adam Góral. I zaznacza: - Gminę Bielany traktujemy tak samo jak każdą inną. Pługi i solarki tam jeżdżą. Nasze drogi w większości są czarne. Owszem, zdarzają się gdzieś lokalne śliskości. Ale właśnie z gminy Bielany mamy najwięcej telefonów i uwag.

Reklama

Starosta zwraca też uwagę na kwestie ekologiczne i techniczne. W przeciwieństwie do dróg krajowych, na których stosuje się substancje chemiczne, powiat używa piachu zmieszanego z solą.

- Podchodzimy do tego troszeczkę też ekologicznie. Sól nie jest obojętna. Sypanie samą solą przynosi taki efekt, że owszem, śnieg się rozpuszcza, woda płynie, ale przy tych temperaturach potem zamarza - tłumaczy Adam Góral.

"Ludzie, to było jajo!"

Mieszkańcy nie kryją frustracji. W styczniu po weekendzie, gdy spadło dużo śniegu, do naszej redakcji zadzwoniła zdenerwowana mieszkanka gminy Kosów Lacki.

Reklama

- No ludzie! Wtedy spadło dużo śniegu. Zamarło wszystko. I na zakrętach, i na skrzyżowaniach było jajo! A odśnieżyli dopiero we wtorek, zamiast na bieżąco - relacjonowała zdenerwowana kobieta.

Podobne głosy dochodziły z gminy Ceranów: - Droga powiatowa w miejscowości Lubiesza była nieprzejezdna do tego stopnia, że prywatny przedsiębiorca swoim sprzętem odśnieżył drogę, bo autobus szkolny nie mógł przejechać. Nawet nasza mieszkanka wrzuciła o tym post na Facebooku.

Niektórzy mieszkańcy relacjonowali nam, że w wydziale dróg usłyszeli, iż służby przyjadą sprawdzić, czy rzeczywiście napadało tyle śniegu. To wywołało dodatkowe oburzenie.

Reklama

Radni interweniują

Zygmunt Żyluk, radny powiatu reprezentujący gminę Repki, również dostał skargi od mieszkańców.

- Miałem telefony, że droga powiatowa od Sokołowa w kierunku Paprotni to było jedno lodowisko. W Ostrówku i Smuniewie nie było odśnieżane na zakrętach i nawet w Smuniewie doszło do kolizji. Na miejscu była policja. Interweniowałem też aż cztery razy w wydziale dróg, bo do miejscowości Czapki, która jest za lasem, pług powiatowy nawet nie dojeżdżał. Ale teraz już tam odśnieżyli jako tako - mówi radny Żyluk.

Reklama

Piotr Woźniak, radny z gminy Bielany, przekazywał staroście SMS-y i informacje telefoniczne od mieszkańców.

Starosta: Kampania dezinformacyjna 

Adam Góral ma wątpliwości, czy wszystkie zgłoszenia są w pełni uzasadnione. Przytacza przykład z 28 stycznia.

- Zrobiłem takie małe śledztwo. Nie wiem, czy to nie jakaś przygotowana akcja. Koło godziny 17 radny Woźniak dzwoni, że nasz pług dojechał do Trebnia i zawrócił, i nie pojechał w kierunku Księżopola. Dzwoniłem do pracownika, a on do kierowcy. Kierowca wyjaśnił, że w Trebniu jeszcze nie był: „Właśnie zawróciłem w Paczuskach, jadę z powrotem w kierunku Rozbitego Kamienia i dopiero będę jechał na Trebień i Księżopole”. Poinformowałem o tym radnego Woźniaka, bo tak naprawdę być może widział gminny pług, a nie nasz - opowiada starosta. - W mojej ocenie może to być próba wykazania nie tylko, że odśnieżamy źle, ale gdy odśnieżaniem zajmowała się gmina, było lepiej. Dlatego mam wrażenie, że to jest taka zorganizowana akcja.

Reklama

- To nie jest zorganizowana akcja. Przekazywałem staroście SMS-y od mieszkańców i informowałem o telefonach, którymi mnie zasypywali. O co nie mam pretensji, bo jestem radnym i ich reprezentuję. Mogę przekazać im numer telefonu do starosty, bo wydział dróg jest przecież czynny do godz. 16.00 - odpowiada Piotr Woźniak na sugestie starosty o możliwej „zorganizowanej akcji”.

Oby do wiosny

Starosta zaznacza, że mieszkańcy muszą dostosować oczekiwania do możliwości i standardów dróg powiatowych.

- Drogi nie będą do końca czarne, ale są odśnieżane, są posypywane. Przede wszystkim staramy się, by wzniesienia, zakręty, teren zabudowany były przejezdne. Wszyscy po prostu zapomnieliśmy, jak to jest zimą… Że się jeździ po śniegu - podkreśla Adam Góral. Jednocześnie zachęca do zgłaszania konkretnych problemów. - Jeśli drogi będą nieprzejezdne, mieszkańcy mogą to zgłaszać do wydziału dróg.

Reklama

***

Starosta tłumaczy, że wszyscy zapomnieliśmy, jak to jest jeździć zimą po śniegu. Cóż, faktycznie zapomnieliśmy. Ale starostwo nie może zapominać, że drogi służą do bezpiecznego przemieszczania się, a nie do ekstremalnych sportów zimowych. Więc oby do wiosny!

MILENA CELIŃSKA

Kontakt do Wydziału Dróg Publicznych Starostwa Powiatowego w Sokołowie Podlaskim, kierownik: Monika Zubow. Telefon: 25 781 74 57. Email: [email protected]

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/02/2026 12:22
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    np. Stefek - niezalogowany 2026-02-06 12:46:45

    "bo jestem radnym i ich reprezentuję. Mogę przekazać im numer telefonu do starosty, bo wydział dróg jest przecież czynny do godz. 16.00 - odpowiada Piotr Woźniak". Czy to ten sam Piotr Woźniak co w Siedlcach jest szefem gabinetu prezydenta? jeśli nie to przepraszam. ale jeśli tak... to niech się nie ośmiesza. W Siedlcach odśnieżanie dróg to porażka a on chyba TU nie małą kasę bierze. Ale w Sokołowie walczy bidula jak może, kpina.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Użytkownik - niezalogowany 2026-02-06 20:43:24

    Było kilka łagodnych zim... Wszyscy wydawali mniej na odśnieżanie, to gdzie są te zaoszczędzone pieniądze? Powinny teraz być wykorzystane bo są potrzebne. Powiat Sokołowski leci w kulki z tematem odśnieżania, miałem okazję jeździć po drogach innych powiatów chociażby w Lubelskim i byłem zaskoczy że tam się da lepiej...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2026-02-07 16:40:24

    Ludzie litości. Owszem popadało. Owszem było ślisko. Ale czy to powód aby robić z tego afery? Nie ma możliwości odśnieżania wszystkiego naraz przy intensywnych opadach. Zawsze któraś droga będzie pierwsza a któras ostatnia. Zawsze jak sypie ta pierwsza będzie spowrotem taka sama zanim sprzęt objedzie kolejne. Na prawdę kiedyś buły dużo większe opady. I ludzie po prostu cierpliwie czekali a dziś? Każdy chce już! Tu teraz w tej minucie. Abyście wszyscy narzekający mieli tylko takie problemy w życiu jak chwilowo nieprzejezdna droga

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości