Reklama

Powrót harcerskiego śpiewania

Starzy mają swe Opole, Kołobrzegi, Co w niejednej opiewane są piosence. MIDEM mają, Sopot mają, Tam śpiewają i tam grają. My nie gorsi, bo my mamy nasze Siedlce...

„Siedlce z piosenką na ustach” to bodaj największy szlagier siedleckiego Festiwalu Piosenki Harcerskiej. Ale nie jedyny... Ta ogólnopolska impreza wylansowała wiele przebojów, które wpisały się na stałe w śpiewniki: wycieczek, biwaków oraz rajdów turystycznych. Niektóre z nich trafiły do radia i na płyty. Festiwal był wielkim corocznym muzycznym świętem. Ogólnopolskie media zdawały z niego relację swoim słuchaczom i widzom, nierzadko łącząc się z Siedlcami na żywo. Festiwalowe koncerty reżyserował popularny prezenter „Teleranka”, Tadeusz Broś. Konferansjerkę prowadzili Krzysztof Materna i Tadeusz Sznuk („Lato z Radiem”). W jury zasiadali zaś: Jonasz Kofta, Jan Pietrzak, Marcin Wolski, Jarosław Kukulski czy Janusz Kondratowicz

Halama i „ta od Rubika”
W ciągu 27 festiwalowych edycji w eliminacjach konkursowych wzięło udział 120 tys. młodych wykonawców. To właśnie w Siedlcach wielu z nich stawiało swoje pierwsze kroki na scenie, by potem zrobić ogólnopolskie kariery. Popularny artysta kabaretowy Grzegorz Halama w szkole średniej współtworzył zespół piosenki poetyckiej, w którym śpiewał i grał na gitarze. Grupa nazywała się „Bańka Band”. – Prezentowaliśmy się na konkursach świeckich i harcerskich, gdyż część z nas była aktywnymi harcerzami. Pamiętam, że to właśnie w Siedlcach pierwszy raz w życiu wystąpiłem przed dużą publicznością. Miałem wtedy 16 lat i parę tysięcy osób na widowni robiło na mnie wrażenie - wspomina G. Halama. Dodaje również: - Zdobyliśmy nawet jakieś premiowane miejsce. Laureatką siedleckiego Festiwalu jest także Magdalena Turowska, kojarzona z „Krainą Łagodności” oraz przebojem „Rzeki słów”, śpiewanym w duecie z Jarosławem Wasikiem. Z kolei na jednym z ostatnich harcerskich festiwali debiutowała młodziutka Małgosia Markiewicz
Otrzymała wyróżnienie. A potem błyskawicznie wspinała się po szczeblach kariery - wygrała „Szansę na sukces” z Violettą Villas i pojechała do Opola. W stolicy polskiej piosenki czekała na nią niespodzianka. Na rzecz młodej, utalentowanej debiutantki swojej nagrody zrzekł się Ryszard Rynkowski. Późniejsze losy Małgosi znacie: nagrała platynową płytę z Piotrem Rubikiem. Dziś mówi się o niej: „ta od Rubika”. 

Lata tłuste i lata chude 
Największy festiwalowy boom przypadł na lata 80. Atmosfera w siedleckim Amfiteatrze przypominała wielką muzyczną fiestę. Koncerty finałowe trwały do późnych godzin nocnych. Bisom nie było końca. Z żalem żegnano każdą kolejną edycję imprezy. Ale potem nadeszły chude lata 90. Festiwal stracił swój klimat i charakter, lata świetności miał już za sobą. Przestał już być jedyną taką imprezą, organizowaną na dużą skalę. W dodatku harcerstwo straciło popularność, młodzież zaczęły interesować inne zajęcia i rozrywki. Na nic zdała się nawet próba rozszerzenia formuły oraz zmiana nazwy (na Festiwal Piosenki Dziecięcej, Młodzieżowej i Harcerskiej). Podczas dwóch ostatnich edycji (XXVI i XXVII) siedlczanie przestali okazywać zainteresowanie Festiwalem. Na jednym z nich frekwencję nadrabiały wrony i gawrony na gałęziach parkowych drzew. A rok później, kiedy przeniesiono koncert z Amfiteatru do ciasnej sali CKIS, nawet na ptactwo nie można było liczyć. 40 wykonawców śpiewało dla 40-osobowej publiczności. Smutne to było. I tak nadszedł koniec Festiwalu. 

Ocalić od zapomnienia 
Dziś nie brakuje jednak zapaleńców, którzy chcą ocalić zasłużoną imprezę od zapomnienia. Zostanie więc reaktywowana pod nazwą Mazowiecki Festiwal Piosenki Harcerskiej. Come back nastąpi w pierwszy weekend października (3, 4). - Ta pierwsza edycja ma być pomostem pomiędzy tym, co było kiedyś, i tym, co będzie w przyszłości. Z jednej strony chcemy pokazać historię Festiwalu, a z drugiej zaszczepić w młodych harcerskie śpiewanie - mówi wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Artur Mydlak. Koncerty odbędą się w Sali „Podlasie”. Wykonawcom prezentującym piosenki: harcerskie, żeglarskie i turystyczne będzie jak dawniej akompaniować orkiestra z prawdziwego zdarzenia. Ale ta pierwsza po długiej przerwie edycja to jedynie przedsmak tego, co czeka nas za rok. - W 2009 roku festiwal powróci do wcześniejszej formuły o ogólnopolskim zasięgu z koncertami w Amfiteatrze - zapowiada Zofia Kroll, komendant Hufca Związku Harcerstwa Polskiego „Podlasie” w Siedlcach. TOMASZ MARKIEWICZ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama