25 września Mazowiecki Szpital Wojewódzki w Siedlcach na kilka godzin zamienił się w pole ćwiczebne dla służb ratowniczych. Scenariusz zakładał wybuch na szóstym piętrze budynku A, pożar i kilkunastu poszkodowanych. Do akcji wkroczyli strażacy, policja, personel medyczny i specjaliści od zarządzania kryzysowego. Na parkingu przy SOR-ze powstał szpital polowy, a całe przedsięwzięcie stało się jednym z najważniejszych elementów powiatowych ćwiczeń obronnych „Liwiec 2025”.
– Ewakuacja pacjentów, sprawdzenie procedur bezpieczeństwa, a przede wszystkim przetestowanie reakcji personelu i służb w sytuacji kryzysowej – to był cel dzisiejszych manewrów – wyjaśniał Tomasz Araszkiewicz, członek zarządu szpitala. Jak podkreślał, tego typu sprawdziany są dziś szczególnie istotne. – Współczesne zagrożenia to nie tylko pożary, ale też np. sabotaż czy cyberataki. Dlatego regularnie weryfikujemy procedury i uczymy się współpracy w warunkach presji.
Ćwiczenia były częścią cyklicznych manewrów organizowanych co trzy lata. Starosta powiatu siedleckiego Karol Tchórzewski zwrócił uwagę, że udział szpitala w akcji miał szczególne znaczenie. – Szpital w Siedlcach oddziałuje nie tylko na miasto i powiat, ale też na sąsiednie regiony. To niezwykle cenne, że placówka włączyła się w organizację ćwiczeń i pozwoliła przetestować procedury w obiekcie o tak dużym znaczeniu – mówił.
Za część techniczną odpowiadała straż pożarna. Jak tłumaczył mł. bryg. Paweł Kulicki, zastępca komendanta miejskiego PSP w Siedlcach, scenariusz zakładał sytuację, w której liczba poszkodowanych przewyższa możliwości SOR-u. – Szpitalny Oddział Ratunkowy może przejąć tylko kilka osób, dlatego rozłożyliśmy szpital polowy. Tam prowadziliśmy segregację medyczną i aplikacyjnie kierowaliśmy pacjentów do innych placówek. Ćwiczyliśmy działania z użyciem drabin, kosza ewakuacyjnego, a także prowadziliśmy akcję gaśniczą i medyczne czynności ratunkowe.
Równie istotną rolę odegrała policja. Insp. Piotr Chromiński, komendant miejski w Siedlcach, podkreślał: – Naszym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, sprawdzenie, czy można wprowadzić strażaków, a także zatrzymanie sprawcy wybuchu. Takie epizody pozwalają nam doskonalić współpracę z innymi służbami i przygotować się na realne zagrożenia.
Ćwiczenia obserwowali także przedstawiciele samorządów i zarządzania kryzysowego. – Manewry 'Liwiec 2025' wynikają z harmonogramu wojewody i obejmują wszystkie gminy powiatu. Sprawdzamy nie tylko reakcję służb w praktyce, ale też komunikację między instytucjami. Dlatego równolegle pracował stały dyżur w starostwie i w gminach – wyjaśniał Andrzej Gryciuk, odpowiedzialny za zarządzanie kryzysowe w powiecie.
Choć na VI piętrze szpitala w Siedlcach paliło się tylko „na niby”, emocje były prawdziwe. Uczniowie klas mundurowych, ucharakteryzowani na poszkodowanych, dodali realizmu całej akcji. Kamery i dron rejestrowały działania, by później można było wyłapać błędy i poprawić procedury.
Organizatorzy zgodnie podkreślali, że takie ćwiczenia to nie tylko widowisko, ale przede wszystkim nauka współdziałania. – Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju – to zdanie często powtarzali ratownicy, którzy 25 września udowodnili, że w razie realnego zagrożenia potrafią działać razem i skutecznie. W akcji uczestniczyła też grupa medyczna PSP z Warszawy.
Zdjęcia: Aga Król
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W przypadku pożaru, wybuchu, wypadku, tragicznego zdarzenia itd. - nigdy nie jest tak jak na ustawionych ćwiczeniach.
Ostatnio cała seria tajemniczych pożarów inspirowanych przez ruskie służby. Jak to za Tuska - sprawcy nie wykryci.
I zawsze pożar zaczyna się od dachu. Niesamowity zbieg okoliczności.
Jakiś ty mundury, szkoda że nie łysy trolu z krainy ,powiedz dlaczego tak granica z kaliningradem nie jest chroniona jak między Białorusią i Ukrainą?
Trole już w akcji komentarzy!Nawet ćwiczenia ewakuacji ludności w placówce medycznej kojarzy się z Tuskiem i Ruskimi! Brakuje połączenia mózgu ze smatfonem!;)
W samo sedno ,a panie jaka ta lunia zła Ho Ho.A że wasz Hitlerek z Żoliborza chciał kupić dworek za 12 baniek i zrobić mauzoleum braciszka to cisza.Tacy loni biedni na republikę zbierają
grunt, że WF-ista z PO jest w zarządzie szpitala, to nic nam nie grozi, puste łóżka w izolatkach i nudzący się lekarze czekają na pacjentów
W przypadku pożaru, wybuchu, wypadku, tragicznego zdarzenia itd. - nigdy nie jest tak jak na ustawionych ćwiczeniach.
Ostatnio cała seria tajemniczych pożarów inspirowanych przez ruskie służby. Jak to za Tuska - sprawcy nie wykryci.
I zawsze pożar zaczyna się od dachu. Niesamowity zbieg okoliczności.