- Przepraszam, ale nie byłem w stanie w ułamku sekundy zatrzymać pojazdu- mówił dziś w sądzie Patryk P., oskarżony o śmiertelne potrącenie 13-letniej dziewczynki na pasach w Żelechowie
Dziś, 12 września, przed Sądem Rejonowym w Garwolinie rozpoczął się proces 25-letniego Patryka P. mieszkańca powiatu łukowskiego, oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Do tragicznego zdarzenia doszło 29 sierpnia 2024 roku wieczorem, na ulicy Długiej w Żelechowie. Patryk P., kierując samochodem marki Range Rover, potrącił 13-letnią dziewczynkę, która przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, dziecka nie udało się uratować.
Prokuratura zarzuca Patrykowi P. przestępstwo z art. 177 § 2 Kodeksu karnego, za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Podczas dzisiejszej rozprawy oskarżony nie przyznał się do winy, ale postanowił złożyć wyjaśnienia.
-Chciałem przeprosić, od tego chcę zacząć - zwrócił się do rodziców zmarłej nastolatki.- Nie byłem w stanie w ułamku sekundy zatrzymać pojazdu. W Żelechowie panował wtedy półmrok, latarnie nie świeciły. Osoba wchodząca na przejście była ubrana na czarno i rozmawiała przez telefon. Nie miałem szans jej zauważyć.
Patryk P. tłumaczył, że po wypadku natychmiast wysiadł z auta, wezwał pomoc i próbował reanimować dziewczynkę.
- Sam jestem ojcem dwójki dzieci. Z tym bólem będę żył do końca życia - powiedział w emocjonalnym tonie.
Na sali sądowej zeznaje ojciec tragicznie zmarłej 13-latki. Głos mu się załamywał, gdy opowiadał o chwili, gdy dotarł na miejsce wypadku. Przed sądem dziś będą zeznawać także inni świadkowie.
Pełna relacja z procesu, wkrótce na łamach Tygodnika Siedleckiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać, że gadka przygotowana przez papugę. Rozumiem wyjaśnienie o mroku, braku oświetlenia, ale "rozmawiała przez telefon" jest tu wtrącone celowo, aby winę przerzucić na ofiarę.
Dziewczynki nie widział, ale widział, że rozmawiała przez telefon ? Coś tu się nie klei ☝️
A z jaką prędkością się poruszał?
To był wypadek, niech rzuci kamieniem ten kto nie przekroczył prędkości w zabudowanym.
Dokładnie, dziewczynki nie widział, ale telefon to już ujrzał. Trochę pokory dla tej rodziny. Jaki hejt??? A co mają powiedzieć rodzice po stracie ukochanej córeczki cwaniaczku!!!
Nic nie zwróci jej zycia facet do końca życia będzie musiał z tym zycia to jest jego kara z tego co pamiętam Otylia Jędrzejczak nie poniosła żadnych konsekwencji za spowodowanie wypadku w którym zginął jej brat i jak to sąd stwierdził życie z tym bólem będzie jej kara a młodzież no cóż przyklejona do telefonów nawet nie rozejrzał się przed przejściem taka prawda cala sytuacja jedynie bardzo trudna po obu stronach zarówno rodziców jaki i kierowcy i jego rodziny facet nie ucieka od odpowiedzialności
za takie coś to powinien dostać dożywocie
Oczywiście najlepiej się zesrac i zwalić winę na kota , chłopaku trzymaj się to był nieszczęśliwy wypadek , chciała telefon to miała , gdyby było inaczej zauważyła by że samochód zbliża się do pasów , powinna zachować ostrożność i upewnić się czy może bezpiecznie przejść przez jezdnię , jeśli był to półmrok to napewno powinna widzieć światła zbliżającego się samochodu , trochę pokory wobec kierowcy . Kary powinny być dla wszystkich ale oczywiście najlepiej tylko ukarać kierowcę , bo do tego tylko nadaje się Ta Polska Cwaniczkowata policyjka .
to Ty z tych co osobówki zawsze mają pod nogami ?
Każdy udaje mądrego bo nie był jeszcze w takiej sytuacji że ktoś wchodzi mu na przejście dla pieszych w ostatnim momencie kiedy nie jesteście w stanie nic już zrobić. Od 10 lat jeżdżę zawodowo ciężarówką i widzę jak piesi wchodzą na pasy, nawet często nie spojrzą czy coś nadjeżdża, dodatkowo jeszcze patrząc w telefon (podobnie jak w tej sytuacji). Te niby przekroczenie prędkości o 6 km/h ciekawe po pierwsze jak wyliczyli aż tak dokładnie a po drugie czy to miało aż takie znaczenie. Jestem przekonany że ani ta dziewczynka ani ten kierujący nie zrobili tego celowo no bo niby po co. Nieszczęśliwy wypadek jak setki w naszym kraju. Jej nic nie przywróci życia a kierujący autem na pewno i bez wyroku sądu będzie o tym pamiętał bardzo długo.
Wina polityków i telewizji. Od lat głoszą że kierowca zawsze winny i poniesie srogą karę. Pieszy ma zawsze pierwszeństwo więc róbcie co chcecie na drodze. Mamy od kilku lat taki wzrost tragedii że poezja ! Prewencja, nauka, nic a nic to jest tylko wina rządu i telewizji .
Jak nie cwaniakowal, pierwszy raz, to jest winny ale nie do więzienia. Solidna nawiązką dla rodziny , trudno i niech żyje z bólem kierowcy który odebrał młode życie.
Widać, że gadka przygotowana przez papugę. Rozumiem wyjaśnienie o mroku, braku oświetlenia, ale "rozmawiała przez telefon" jest tu wtrącone celowo, aby winę przerzucić na ofiarę.
Dziewczynki nie widział, ale widział, że rozmawiała przez telefon ? Coś tu się nie klei ☝️
A z jaką prędkością się poruszał?