Reklama

Siedlce: 376 oskarżonych za sfingowane kolizje i wyłudzenia 20 mln zł od ubezpieczycieli

Prokuratura w Siedlcach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko aż 376 osobom powiązanym z gangiem, który przez lata okradał towarzystwa ubezpieczeniowe na ponad 20 mln zł. Przestępcy ustawiali kolizje luksusowymi autami, podmieniali kierowców i kasowali odszkodowani często po kilkaset tysięcy złotych za jedno zderzenie.

To jedna z największych tego typu spraw w regionie. Prokuratura Okręgowa w Siedlcach skierowała właśnie do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, której działalność obejmowała sfingowane kolizje drogowe, kradzieże aut, handel narkotykami i fałszowanie dokumentów. Na ławie oskarżonych zasiądzie 376 osób.

Jak to działało? Kaskader ucieka, „słup” zostaje

Schemat przestępstwa był precyzyjnie zaplanowany. Tak zwani  "kaskaderzy" celowo zderzali pojazdy w wybranych miejscach, po czym szybko odjeżdżali przed przyjazdem policji. 

Reklama

- Zdarzenia drogowe następowały poprzez celowe zderzenie pojazdów dokonanych przez tzw. kaskaderów, którzy oddalali się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem patrolu Policji. Na miejsce kierowcy przesiadały się podstawione osoby  tzw. słupy. To oni, deklarując swój udział w kolizji jako kierowcy, przedstawiali nieprawdziwe okoliczności zdarzenia drogowego -  mówi Bartłomiej Świderski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Do wyłudzeń wykorzystywano luksusowe samochody. Niejednokrotnie były one wcześniej skradzione na zlecenie, a następnie przerabiane i rejestrowane na fikcyjnych właścicieli. Dzięki wysokiej wartości pojazdów odszkodowania sięgały nawet 300 tys. zł za pojedynczą "szkodę". Żadna z kolizji nie była przypadkowa — każdą planowali i nadzorowali przywódcy grupy, którzy decydowali o miejscu, czasie i podziale łupów.

Reklama

20 mln zł strat, kilkadziesiąt skradzionych aut

Łączne straty poniesione przez dziewięć towarzystw ubezpieczeniowych przekroczyły 20 mln  zł. Śledztwo, prowadzone wspólnie z policjantami z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, pozwoliło ujawnić kilkadziesiąt skradzionych pojazdów i kilkaset skradzionych części samochodowych. Zlikwidowano też tak zwane "dziuple"  samochodowe na terenie Mazowsza.

Od podejrzanych zabezpieczono 23 pojazdy o łącznej wartości 2 mln zł, a na ich majątku ustanowiono zabezpieczenie na kwotę blisko 4,3 mln zł na poczet ewentualnych kar i obowiązku naprawienia szkód.

Reklama

376 oskarżonych, ponad 200 sfingowanych kolizji

Skala sprawy jest imponująca nawet jak na standardy ogólnopolskie. W całym kraju w 2024 roku wykryto 32 tysiące przypadków wyłudzeń odszkodowań na rekordową kwotę 675 mln zł, o 49 % więcej niż rok wcześniej. Sprawa siedlecka to jeden z najbardziej rozbudowanych przypadków zorganizowanego procederu tego rodzaju. 

W sumie zarzutami objęto 376 osób biorących udział w ponad 200 sfingowanych zderzeniach. Grozi im do 20 lat pozbawienia wolności.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    obserwator II - niezalogowany 2026-05-11 12:04:51

    Z takiej dużej sprawy to najlepiej wyjdą papugi bo skrzeczenie jest kosztowne a i osób pokaźna liczba tak więc zdążą wychować małe dzieci wykształcić je no i może ich dzieci doczekają końca tej sprawy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2026-05-11 17:27:16

    A skąd w małych , biednych Siedlcach tyłu przestępców z luksusowymi samochodami?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Marek Gadowski - niezalogowany 2026-05-12 08:20:42

    Jest jeszcze roztańczony...

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości