50-latka przyszła do posterunku policji w Pilawie, by wyjaśnić sprawę jazdy po alkoholu. Niestety znowu była pod wpływem alkoholu, a jakby tego było mało, chciała odjechać ukrytym kilka ulic dalej samochodem.
8 kwietnia policjanci z posterunku w Pilawie mieli przeprowadzić rutynowe czynności z 50‑letnią mieszkanką powiatu garwolińskiego, która dzień wcześniej została zatrzymana podczas działań „Trzeźwość-lokalnie” w Gocławiu. Kierowała audi, mając 0,8 promila alkoholu w organizmie. Kobieta straciła prawo jazdy i miała usłyszeć zarzut.
Gdy stawiła się na posterunku, funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że znów może być pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 1,3 promila. Stan, w jakim znajdowała się kobieta, uniemożliwiał przeprowadzenie zaplanowanych czynności procesowych. Policjanci więc wyznaczyli nowy termin ich wykonania.
Kobieta zapewniała, że przyszła pieszo. Ale prawda okazało się inna. 50-latka zaparkowała swoje Audi kilka ulic dalej i po wyjściu z posterunku zamierzała nim odjechać. Policjanci zatrzymali 50-latkę na gorącym uczynku.
Kobieta odpowie nie tylko za ponowne kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale także za prowadzenie mimo zatrzymanego dzień wcześniej prawa jazdy. Policjanci zabezpieczyli jej samochód.
50-latce grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
(za Policja Garwolin)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niektórzy kierowcy pogłupieli, jest coraz gorzej na drogach, wynika z tego że kary są za małe
Niektórzy kierowcy pogłupieli, jest coraz gorzej na drogach, wynika z tego że kary są za małe