Starosta łosicki Czesław Giziński wymyślił, by na szpitalu zawiesić tablicę honorującą marszałka Adama Struzika, który tak jak starosta wywodzi się z PSL. Opozycja łosickiej Rady Powiatu uważa ten pomysł za absurdalny, dlatego próbowała go zbojkotować. Nie udało się – skutecznie utrudnił to zarówno Cz. Giziński, jak i przewodniczący Rady Powiatu Franciszek Hornowski, także reprezentujący PSL...
Na poprzednich obradach łosickiej Rady Powiatu starosta przygotował gotowe stanowisko w sprawie umieszczenia tablicy. Zaskoczeni tym pomysłem samorządowcy nie zareagowali, tylko poparli pomysł Cz. Gizińskiego. Przeciwny był jedynie radny Stanisław Bazylczuk. Radnego Ryszarda Chomiuka wtedy nie było. Dziś ma pretensje, że stanowisko trafiło na obrady, choć nikt o nim nie mówił na posiedzeniach komisji.
Kilka tygodni później Ryszard Chomiuk, Halina Postrzygacz, Stanisław Bazylczuk i Krzysztof Mitrofaniuk skierowali pismo do Rady. Poprosili o zwołanie nadzwyczajnej sesji w sprawie tablicy, która według nich powinna mieć zupełnie inną treść.
- Ta tablica to sprawa dosyć kontrowersyjna. Jej treść wskazuje na to, że marszałkowi wdzięczni są mieszkańcy. Czy ktoś ich pytał o zdanie? Działanie starosty jest czysto polityczne, nie mające pokrycia w rzeczywistości. Decyzja o przeznaczeniu środków finansowych na rozbudowę szpitala została podjęta jednomyślnie przez cały ówczesny Zarząd Województwa, a nie przez marszałka A. Struzika, który nie posiada takich kompetencji. Pieniądze na szpital pochodziły z kontraktu województwa mazowieckiego, więc nie były to fundusze samorządowe, lecz pochodzące z budżetu państwa! Na tej tablicy winno się wymienić wiele ważnych osób, które nas wspierały, nie tylko marszałka, polityka PSL. W pozyskaniu pieniędzy pomagali politycy PiS, PO, Ligi Polskich Rodzin. Bardzo szanuję pana Adama Struzika, ale tak nie może być, że Cz. Giziński stawia mu pomniki za życia. Tak się nie robi! – denerwował się R. Chomiuk.
Podczas sesji Cz. Giziński, jak i F. Hornowski nie chcieli słuchać żadnych argumentów, nie tylko radnych opozycji. Przewodniczący wciąż przerywał S. Bazylczukowi nie dając mu dokończyć zdania. Czesław Giziński upierał się przy swoim, obrażając przy tym R. Chomiuka. Staroście chyba puściły nerwy.
- Adam Struzik jest jak generał wybrany spośród wielu. To postać, która triumfowała na sejmiku. Jego wkład w budowę szpitala jest największy – bronił swojego pomysłu starosta.
- Takie pomniki za życia wielkim przywódcom stawiono w totalitaryzmie! Zmienił się ustrój! To propaganda polityczna PSL. Wnoszę o to, byśmy jeszcze raz głosowali. Imiennie! Uważam, że jeśli już ma być tablica, to zupełnie innej treści. Należy dziękować wszystkim, a nie tylko marszałkowi! – grzmiał S. Bazylczuk.
Franciszek Hornowski zarządził przerwę, by, jak powiedział, skonsultować z radcą prawnym zasadność wniosku S. Bazylczuka. Zamiast to zrobić, w sali obok zwołał wszystkich oprócz radnych opozycji. Naradzano się i, jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, próbowano przekonać Sz. Mirońskiego, by opowiedział się przeciwko odrzuceniu wniosku radnego. Ustalono, że wszyscy poprą pomysł starosty. W szczególności do takiego głosowania namawiał F. Hornowski i Cz. Giziński.
Tak też się stało. Wniosek S. Bazylczuka odrzucono. Tablica na cześć Adama Struzika zawiśnie na szpitalu łosickim. Już w piątek, 29 października nastąpi jej oficjalne odsłonięcie. Nie zgodzili się na to tylko: Halina Postrzygacz, Ryszard Chomiuk, Stanisław Bazylczuk, Krzysztof Mitrofaniuk, Stanisław Korowajczuk i Szczepan Miroński. Podobno takie zdanie ma większość mieszkańców Łosic, choć treść owej tablicy wskazuje na to, że to oni dziękują Adamowi Struzikowi za pomoc w budowie szpitala...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!