Reklama

Raport otwarcia

Na razie jest idyllicznie. Jeszcze nigdy tak nie było. Doprawdy, można poczuć się nieswojo.

Po latach tarć, pyskówek, demonstracyjnego sprawowania władzy i związanych z tym rozczarowań mamy taką kulturę i galanterię we władzach miasta, że człowiek mimo woli chce iść do fryzjera przed kolejną sesją Rady Miasta. Żeby nie odstawać od tak wyrafinowanego modelu. 
- Ależ jaka idylla? - przekornie śmieje się prezydent Wojciech Kudelski. - Mamy przecież w Radzie Miasta twardą opozycję. Liczę jednak, że gdy emocje opadną, to i twarda opozycja dołączy do nas. Nikt nie lubi przegrywać, tym bardziej, jeśli uważał się za faworyta. Do tego potrzeba czasu. W siedleckich władzach miasta prestiżowe funkcje sprawują niedawni rywale, walczący między sobą o fotel prezydenta Siedlec. Teraz współpracują, mówiąc jednym głosem: Mariusz Dobijański został przewodniczącym Rady Miasta, lider lewicy, Adam Bobryk, wiceprzewodniczącym, a Marcin Kulicki z PO wiceprezydentem. To fenomen na skalę kraju. Twórcą tej unikatowej konstrukcji jest Wojciech Kudelski. I nie jest to zwyczajne podzielenie się władzą.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości