Reklama

Rokosz

Ludzie mówili o tym od dawna, ale zawsze po cichu. Nikt się nie wychylał, nie zgłaszał formalnych wniosków. Bunt jednak narastał. Człowiek chce mieć zawsze lepiej niż ma.

I właśnie dlatego „rokosz” nadal wisi w powietrzu. Czy jednak doprowadzi on do tego, że Łysów i kilka okolicznych miejscowości odłączy się od gminy Przesmyki i przejdzie do Łosic...? 

To oczywiście trudne i długotrwałe zabiegi, ale jak wskazuje praktyka, nic nie jest wykluczone. Kilkanaście lat temu zdarzył się precedens, który zwolennikom odłączenia Łysowa od gminy Przesmyki daje nadzieje na osiągnięcie swojego celu. - Już w latach 90. Wojnów z 7 wioskami odszedł od Przesmyk do Mordów - mówi jeden z najgorętszych orędowników opuszczenia przez Łysów dotychczasowego samorządu, Jan Czarnocki. - Pomógł w tym ówczesny senator, Henryk Czarnocki, który pochodzi ze Starej Wsi. Czyli jak się chce i ma poparcie ludzi, to wszystko można załatwić. A ludzie chcą odejść do Łosic, bo patrzą na sąsiadów i szlag ich trafia. Zaraz za miedzą mają wszystko – dobre drogi, wodociągi, wszystkie urzędy i dużo więcej pieniędzy. A u nas co? Jakby inny świat. I dlatego ludzie chodzą, psioczą i szepczą o odłączeniu. I to coraz głośniej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości