Koniec z urwanymi ścieżkami i nerwowym slalomem między samochodami? Siedlce szykują się do rowerowej rewolucji, która może zmienić codzienne trasy do pracy, szkoły czy na zakupy.
Do marca 2027 r. w mieście ma powstać prawie 5,5 km nowych dróg dla jednośladów. Jak przekonuje magistrat, rower to coraz popularniejszy środek transportu, stąd oczekiwania na poprawę infrastruktury. Co prawda w Siedlcach jest już sporo ścieżek, ale te, które są, nie tworzą spójnej sieci. I to właśnie ma się zmienić. Poza tym władze, rozbudowując drogi dla rowerów, chcą zachęcić jeszcze większą liczbę mieszkańców do korzystania z ekologicznych środków transportu.
Umowa z Przedsiębiorstwem Robót Inżynieryjnych DIAG-MOST sp. z o.o. z Warszawy na realizację zadania w formule „projektuj i buduj” została podpisana 5 listopada. – Firma ma 16 miesięcy na zaprojektowanie i wybudowanie dróg rowerowych – informuje naczelnik wydziału dróg urzędu miasta Sebastian Wojtaszek. Będzie to jednak większa operacja niż tylko wytyczenie nowych tras. Przebudowane zostaną także przejazdy i przejścia dla pieszych, sygnalizacje świetlne, zatoki autobusowe, zjazdy oraz miejsca postojowe. Projekt obejmuje również nasadzenia zastępcze, zagospodarowanie zieleni, budowę parkingów dla jednośladów i miejsc odpoczynku.
Drogi dla rowerów mają przebiegać od pl. Zdanowskiego, a potem ulicami Armii Krajowej, Sokołowską aż do Jagiełły. – Boczny „sięgacz” obejmie odcinek od ulicy Rynkowej do 11 Listopada. Dalej trasa rowerowa przebiegnie przez Jagiełły, Prusa do ronda na Kazimierzowskiej. Dołączy do istniejących ścieżek przy MODR, a potem odbije delikatnie na północ w stronę Żaboklik. Z kolei w kierunku południowym pobiegnie w stronę Szkoły Podstawowej nr 7 – opisuje naczelnik Wojtaszek.
Mówiąc najkrócej: rowerzyści będą mogli bezpiecznie i płynnie przejechać przez całe śródmieście bez ciągłego zsiadania z siodełka.
W najbliższym czasie urzędnicy ustalą szczegóły dotyczące umiejscowienia ścieżek w pasie drogowym. Niewykluczone, że konieczne będzie przejmowanie części nieruchomości od właścicieli. – Jeżeli zajdzie taka potrzeba, bo zabraknie nam na drogę na przykład 1 m, a będzie to już na prywatnej posesji, wykupimy grunt. Ogrodzenia przestawimy na koszt miasta – tłumaczy naczelnik Wojtaszek. Jak dodaje, inwestycja zostanie przeprowadzona na podstawie Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID), które jest podstawą do wywłaszczenia nieruchomości pod drogi publiczne. Na razie nikt nie jest w stanie wskazać, które nieruchomości mogą zostać objęte procedurą. Najpierw głos musi zabrać projektant. – Wymierzy wszystko i zobaczy, co da się wykonać, a co nie. W programie funkcjonalno-użytkowym nakreśliliśmy wstępnie nasze potrzeby, ale nie analizowaliśmy dokładnie, czy coś się mieści, czy nie. Odpowiedź da dopiero projekt. Wtedy będą konkrety – tłumaczy urzędnik.
Jedno jest pewne: bez utrudnień się nie obejdzie. Piesi i kierowcy muszą przygotować się na rozkopane chodniki oraz ulice czy zmiany w organizacji ruchu. Kiedy to nastąpi? – Na razie trudno powiedzieć. Więcej będzie wiadomo, gdy poznamy harmonogram prac – zastrzega naczelnik Wojtaszek.
Całość inwestycji pochłonie ponad 16,7 mln zł, z czego miasto dostało prawie 14 mln zł z funduszy europejskich. Wkład własny wyniesie 2,8 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Warto też napisać, że inwestycja niesie ze sobą kolejne zwężenia ulic
O pan maruda.
Bez obaw, samochody się pomieszczą
Roweroza to plaga na drogach i ulicach w całej Polsce.
Szczególnie przyjazna jest ścieżka rowerowa na wiadukcie w kierunku Warszawy, jak autobus musi zająć swój pas i ścieżkę rowerową, ponieważ inaczej przekroczy podwójną ciągłą. Gdzie ma wtedy uciekać rowerzysta, jak jest obok bariera ochronna?
Słuszna sugestia a na dodatek jest tam partyzancko wyfrezowany asfalt i rowerem buja na boki ! Ale kogo to interesuje ?
ma jechać chodnikiem, a wtedy "uprzejmi" piesi z uśmiechem przepuszczą :)
Tak, to tragedia, bardzo niebezpiecznie
16,7 MILIONA / 5,5 km daje piękną sumkę 3 MILIONY za kilometr czyli 3 tyś za jeden metr. To chyba ze złota będą te ścieżki. PS w temacie gruntów to u swoich kolegów z PISu znajdziecie wsparcie - oni jak pod CPK w mig ziemią się zajmą.
Zajmujesz się, WWL, drobiazgami... jakbyś nie wiedział, ile w Warszawie kosztuje niewielka rozmiarami miejska toaleta, czy (ostatnio) plac zabaw dla dzieci. TAM TO DOPIERO MAJĄ FINANSOWY ROZMACH - i tak się składa, że to NIE "koledzy z PiS". Więc lepiej zapoznaj się z faktami, zamiast przynudzać.
Jak skandaliczne sumy pieniędzy idą na remonty Siedleckich dróg i ulic to hieny PiS--owskie włączają się do komentowania jak adwokaci! "Drobiazg" 3000 zł dla kogoś kto ciągle biadoli na D.Tuska i biedną emeryturę,a miliony wydawane lekką ręką przez partyjną radę miasta to według nich nic wielkiego! Pozdrawiam "WWL";)
Czy urzędniki w tym mieście traktują miasto i mieszkaniców jak swoje prywatne przedsiębiorstwo a chyba jest odwrotnie, mówi się o zabieraniu gruntu a nic urzędnik nie wspomina, co zostanie zrobione dla właścicieli działetk gdzie będzie przebudowa, czy ogłosi że można składać wnioski usprawniające aby ułatwić życie właścicielom posesji, tylko zabrać za psi grosz, bo jak chcesz coś od urzędu to policzą ci jak żyd za zgniłe jabłka
Coś mi się wydaje,że ten rok zakończenia 2027 to bardzo mało realny. Nie mają wykupionych działek, nie wiedzą ile mają wykupić ,a sam wykup też potrwa.Ja do takiego przetargu to nawet bym nie stawał.Myślę że z tego projektu wyjdzie wielki nic.
Chcecie luźniej na drogach? Zróbcie darmowe MPK dla Siedlczan jak inni. A nie drogi zwężacie tylko.
Panie Marku, z innych miast, które wprowadziły darmowe przejazdy (ja podpieram się wiedzą z Kalisza i Ostrołęki) wiemy, że darmowa komunikacja zupełnie niczego nie zmienia - analizy wykazują, że po początkowym niewielkim wzroście zainteresowania autobusami (około 20%), po dwóch-trzech latach liczba przewożonych pasażerów stabilizuje się na poziomie sprzed wprowadzenia darmochy. Tutaj wchodzą zupełnie inne czynniki w grę: po pierwsze siła przyzwyczajenia, że podwozi się 4 litery pod same drzwi, o dowolnej porze, a nie według często absurdalnie do niczego nie pasującego rozkładu, a po drugie samej sieci tras autobusowych, która to także jest dla wielu mieszkańców absurdalnie do niczego nie pasująca. O ile da się do niektórych zakładów pracy czy szkół dojechać autobusem, to proszę sobie wyobrazić codzienny rytuał wielu rodziców bez samochodu: dowiezienie i odebranie np. dwójki dzieci z przedszkola, zrobienie jakichś zakupów, dostanie się do i powrót z pracy i jeszcze jakieś zajęcia dodatkowe. Autobusy nie jeżdżą jak taksówki, a my rodzice nie mamy 36 godzinnej doby, żeby pół dnia spędzać na przystankach i w autobusach. Jako ciekawostkę dodam, że zwiększenie długości ścieżek rowerowych także nie wpłynie na liczbę rowerzystów. Jedynie odczują to ci, których jest najwięcej, czyli kierowcy. Ale mamy takie czasy, że wszystko robi się pod mniejszości.
Co tam rowerzyści, Siedlce to miasto przyjazne przede wszystkim pisiorom. W tym grajdołku mają swój żelazny elektorat.
ja jestem za PiSem i dobrze mi z tym
Rowerzysta z reguły nie ma uprawnień i nie zna przepisów. Dlatego tak często są kolizje z autami. Łatwiej zatrzymać rower jak samochód. Pędzą na oślep na tych pedalach. Obowiązkowe ubezpieczenie dla rowerów ! Przepisy nie mogą dyktować że rower ma zawsze pierwszeństwo.
Cytuję: "Koniec z urwanymi ścieżkami i nerwowym slalomem między samochodami?...." No, jasne, szalejący pedalarze muszą mieć lepsze warunki. A co z pieszymi? Starszymi i mniej sprawnymi? Na odcinku Floriańskiej od 3 Maja do Piłsudskiego trzeba OSIEM razy przejść przez ściekę rowerową. CO ZA DEBIL TO WYMYSLIŁ?
Jeżeli ścieżki rowerowe mają być takie wspaniałe to zapraszam na Składową na poprawę tej fuszerki projektowej i wykonawczej
Warto też napisać, że inwestycja niesie ze sobą kolejne zwężenia ulic
O pan maruda.
Bez obaw, samochody się pomieszczą