Reklama

Siedlce: Na Partyzantów zabrakło wyobraźni?

Ledwie zakończył się remont tej siedleckiej drogi, a mieszkańcy nie zostawiają na inwestycji suchej nitki. Wskazują też kolejne zagrożenia dla bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Co na to urząd miasta?

Każdy remont drogi, który ułatwia poruszanie się po mieście, przyjmowany jest przez siedlczan z zadowoleniem. Tyle że w przypadku ul. Partyzantów radość szybko ustąpiła miejsca wzburzeniu.

Piesi nauczą się latać?

Spory niepokój wzbudza wykonanie dróg dla rowerów i pieszych. Pierwsza z nich powstała bliżej ogrodzeń domów jednorodzinnych, z kolei chodnik – od strony jezdni. – Czy te ścieżki nie powinny być odwrotnie? – zastanawia się pani Elżbieta, która mieszka w okolicy. I tłumaczy: – Rozpędzeni rowerzyści będą jeździć przy samych bramach posesji. Tylko czekać, aż zaczną się zderzenia z samochodami wyjeżdżającymi z podwórek.

Reklama

To jeszcze nie koniec. Jak zauważa siedlczanka, przed przejściami dla pieszych obie ścieżki się łączą, a na asfalcie namalowany jest tylko znak roweru. – Chodnik nagle się urywa i przechodzi w drogę dla jednośladów. Wystarczy jeden zły ruch i tragedia gotowa. Rowerzyści muszą być czujni i obserwować przechodniów, a przechodnie muszą być przygotowani, że obok nich ktoś przejedzie z dużą prędkością. To aż się prosi o tragedię – zaznacza kobieta. Zauważa też, że podobna sytuacja jest na rogu remontowanej ul. Floriańskiej i Pułaskiego. – Żeby przejść z jednej części chodnika na drugą, przechodnie będą musieli wejść na drogę dla rowerów. Kto będzie winny, jeśli dojdzie do wypadku? Pewnie pieszy, bo przecież wszedł tam, gdzie nie powinien. Chyba że nauczy się latać – stwierdza pani Elżbieta, nie kryjąc irytacji. I komentuje: – Cieszymy się, że wreszcie coś się ruszyło. Tylko dlaczego jedna osoba bez wyobraźni coś zaprojektowała, a druga to przyklepała?

Zdaniem mieszkańców, kolejne niedopatrzenie przy ul. Partyzantów to zlokalizowanie wiaty przystankowej. – Jest nie przy środku zatoczki, czyli tam, gdzie zatrzymują się autobusy, tylko trochę dalej. Przy zatoczce za to mamy niezadaszoną ławeczkę – zwraca uwagę pan Piotr. – Ludzie muszą biec do autobusu. To kuriozalne rozwiązanie. A powinno być praktyczne i służyć mieszkańcom – przekonuje. Na koniec stwierdza: – Rozumiem, nie wszystko da się zrobić idealnie, ale takie szczegóły pokazują, że projektanci czasem tracą z oczu potrzeby ludzi.

Reklama

"Działamy zgodnie z przepisami"

Obawy mieszkańców stara się rozwiać naczelnik wydziału dróg urzędu miasta Sebastian Wojtaszek. – Przeplatanie się ruchu rowerowego z pieszym, co ma miejsce na niektórych odcinkach ul. Partyzantów, jest zgodne z przepisami dla drogi tej klasy – przekonuje. Jego zdaniem, takie rozwiązania są powszechnie stosowane w innych miastach. – Zachowana jest widoczność wszystkich uczestników ruchu. Pieszy porusza się wolno, a rowerzysta czy użytkownik hulajnogi są zmuszeni do zwolnienia przed skrzyżowaniem, na które może wjechać samochód. Wymuszone spowolnienie ruchu we wspomnianych miejscach zwiększa bezpieczeństwo zarówno przechodniów, jak i użytkowników jednośladów – podkreśla urzędnik. Zapewnia też, że w miejscu przecinania się chodnika z drogą dla rowerów na ul. Partyzantów namalowane będą pasy.

Reklama

Na pytanie, dlaczego drogi dla rowerów są przy posesjach, a dla pieszych – od strony jezdni, naczelnik Wojtaszek odpowiada: – Przebieg dróg dla pieszych i dróg dla rowerów uwarunkowany został lokalizacją sieci podziemnych, istniejącym szpalerem drzew oraz przepisami dla drogi klasy G, czyli głównej.

A o umiejscowieniu wiaty przystankowej zdecydowały „warunki terenowe”. – Nie było tam zbyt dużo miejsca w istniejącym pasie drogowym, dlatego projektant przedstawił rozwiązanie polegające na tym, iż ścieżka rowerowa i chodnik będą z dwóch stron opływać wiatę. Nie ma przepisu, że musi być ona na środku przystanku. Są tylko zalecenia – podkreśla.

Reklama

Zastrzega też, aby pochopnie nie krytykować zastosowanych rozwiązań. – W okresie letnim będziemy monitorować sytuację i wprowadzać ewentualne zmiany w organizacji ruchu. Działamy zgodnie z przepisami, a projektowanie to pewnego rodzaju kompromisy – podsumowuje urzędnik.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mat - niezalogowany 2025-11-28 09:44:20

    Ale macie problemy w żuciu :D Współczuję

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • XD - niezalogowany 2025-11-28 10:52:41

    Ale głupoty co nie. Tylko idoci przejmują się bezpieczeństwem na drodze albo marnotrawieniem publicznych pieniędzy na źle zaprojektowane remonty.

    • Zgłoś wpis
  • mumu - niezalogowany 2025-11-28 10:54:19

    Ile ludzi tyle opinii ale żeby od razu pisać artykuł o opinii Pani Jadzi z okolicy to już lekka przesada.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości