Podczas jazdy autobusem linii nr 3 w Siedlcach pasażerowie zwrócili uwagę na około 80-letnią kobietę, która z bagażami jechała nie wiedząc dokąd i nie pamiętając, jak się nazywa. Dzięki reakcji pasażerów i sprawnemu działaniu służb historia zakończyła się szczęśliwie.
O zdarzeniu opowiedział na dzisiejszej sesji miejskiej (29 stycznia) radny Henryk Niedziółka. Jak relacjonował, z autobusu wysiadła zagubiona seniorka, a razem z nią radny oraz jedna z pasażerek, którzy postanowili wezwać straż miejską. Patrol pojawił się na miejscu po około trzech minutach. W rzeczach starszej kobiety funkcjonariusze odnaleźli zaproszenie na ślub z numerem telefonu do jej wnuczki. To pozwoliło szybko ustalić tożsamość kobiety i skontaktować się z jej rodziną.
Radny Niedziółka pochwalił profesjonalne działania straży miejskiej. Dzięki trosce i czujności pasażerów oraz sprawnemu działaniu służb cała sytuacja zakończyła się happy endem, a seniorka bezpiecznie wróciła do bliskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo oby więcej ludzi miało empatię
Brawo. Takie pozytywne zainteresowanie i troska o samotnych starszych ludzi powinno stać się normą a nie heroicznym wyczynem. Jeszcze raz wielki szacun!!!
Na pewno to przypadek, że straż miejska na wezwanie radnego, przyjechała tak szybko xD Normalnie czas oczekiwania to bliżej 3 godzin, a nie 3 minut.
Często jeżdżę autobusami MPK trójka i czwórka. Dużo jest osób starszych, są różne sytuacje. Uważam, że ludzie w autobusie są empatyczni pomagają,interesują się jak komuś coś nie tak i to nie z ciekawości tylko z życzlikowości
Brawo oby więcej ludzi miało empatię
Brawo. Takie pozytywne zainteresowanie i troska o samotnych starszych ludzi powinno stać się normą a nie heroicznym wyczynem. Jeszcze raz wielki szacun!!!
Na pewno to przypadek, że straż miejska na wezwanie radnego, przyjechała tak szybko xD Normalnie czas oczekiwania to bliżej 3 godzin, a nie 3 minut.